profil Twój Profil
Kliknij, aby zalogować »
Jesteś odbiorcą prenumeraty plus
w wersji papierowej?

Oferujemy Ci dostęp do archiwalnych zeszytów prenumerowanych czasopism w wersji elektronicznej
AKTYWACJA DOSTĘPU! »

Twój koszyk
  Twój koszyk jest pusty

Czasowy dostęp?

zegar

To proste!

zobacz szczegóły
r e k l a m a

ZAMÓW EZEMPLARZ PAPIEROWY!

baza zobacz szczegóły
INNE GAŁĘZIE PRZEMYSŁU ›
GOSPODARKA WODNA › 2010-8
 

Publikacja: Projekt "Polityki wodnej państwa do roku 2030 (z uwzględnieniem etapu 2016)"
Autor: LESZEK KARWOWSKI  BEATA JANOWCZYK  

Dzisiejszy stan gospodarki wodnej to: niska ranga w polityce państwa, a co za tym idzie - jej niedofinansowanie i niedoinwestowanie, oprócz tego rozproszony system organizacyjny, niezapewniający skutecznego zarządzania, właściwej ochrony przeciwpowodziowej oraz ograniczenia skutków suszy, a także niezadowalający stan zasobów wodnych oraz ekosystemów wodnych i od wody zależnych oraz ciągłe konflikty pomiędzy poszczególnymi użytkownikami wód. Można by jeszcze długo wymieniać problemy. Można także przejść nad nimi do porządku dziennego, przyjmując to za stan permanentny i niemożliwy do zmiany. Można także wciąż wskazywać na kolejne błędy kolejnych rządów. Ale nie można zapominać o tych, którzy mimo wszystko podejmowali i podejmują próby doprowadzenia do zmian. Wszyscy z pewnością zdają sobie sprawę z trudności znalezienia metody na poprawę systemu gospodarki wodnej w Polsce. Dyskusje z tym związane toczą się od wielu lat, ale problem wciąż nie został rozwiązany. Opracowywany w resorcie środowiska projekt "Polityki wodnej państwa do roku 2030 (z uwzględnieniem etapu 2016)" ma być propozycją na znalezienie kompromisu między poszczególnymi elementami gospodarki wodnej i wskazaniem priorytetowych kierunków, na których powinny zostać skoncentrowane działania państwa. Cel tych działań, zgodny z polityką UE, został w projekcie "Polityki wodnej państwa" określony jako zapewnienie powszechnego dostępu ludności do czystej i zdrowej wody oraz istotne ograniczenie zagrożeń wywoływanych przez powodzie i susze, w połączeniu z utrzymaniem dobrego stanu wód i związanych z nimi ekosystemów, przy zaspokojeniu uzasadnionych potrzeb wodnych gospodarki, poprawie spójności terytorialnej i dążeniu do wyrównania dysproporcji regionalnych. Osiągnięciu celu nadrzędnego mają służyć następujące cele strategiczne: 1. osiągnięcie i utrzymanie dobrego stanu i potencjału wód oraz związanych z nimi ekosystemów, 2. zaspokojenie potrzeb ludnośc[...]

 

Prenumerata

Zamów papierową prenumeratę w wersji PLUS czasopisma GOSPODARKA WODNA i zyskaj dostęp do pozostałych elektronicznych publikacji tego czasopisma z lat 2004-2011 (od 1 marca również rok 2012).
Nie zwlekaj - skorzystaj z tysięcy publikacji o najwyższym poziomie merytorycznym.
prenumerata papierowa roczna PLUS (z dostępem do archiwum e-publikacji) - tylko 371,88 zł
prenumerata papierowa roczna PLUS z 10% rabatem (umowa ciągła) - tylko 334,69 zł *)
prenumerata papierowa roczna - 327,60 zł
prenumerata papierowa półroczna - 163,80 zł
prenumerata papierowa kwartalna - 81,90 zł
okres prenumeraty:   
*) Warunkiem uzyskania rabatu jest zawarcie umowy Prenumeraty Ciągłej (wzór formularza umowy do pobrania).
Po jego wydrukowaniu, wypełnieniu i podpisaniu prosimy o przesłanie umowy (w dwóch egzemplarzach) do Zakładu Kolportażu Wydawnictwa SIGMA-NOT.
Zaprenumeruj także inne czasopisma Wydawnictwa "Sigma-NOT" - przejdź na stronę fomularza zbiorczego »

 

POZOSTAŁE PUBLIKACJE W TYM ZESZYCIE:
FAK TY
 
Ewa Skupińska  
Posiedzenie Krajowej Rady Gos podarki Wodnej Warszawa, 24 czerwca 2010 r. Rozwijaj skrzydła jak czapla i z taką samą gracją - powiedział prof. Andrzej Kraszewski, minister środowiska, wręczając Złotą Czaplę, specjalną nagrodę przewodniczącego Krajowej Rady Gospodarki Wodnej, prof. dr hab. Annie Grabińskiej-Łoniewskiej, koleżance z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej. Prof. Marek Gromiec przyznał tę nagrodę pani profesor za szczególne osiągnięcia w dziedzinie ochrony wód. Głównym przedmiotem obrad tego posiedzenia KZGW był Krajowy Program Oczyszczania Ścieków Komunalnych. Minister Andrzej Kraszewski, uznając wagę problemu, przysłuchiwał się obradom. - Jak usprawnić realizację KPOŚK? To jest największy program unijny. Nie robimy tego dla Unii; robimy to dla siebie, aby zlikwidować wieloletnie zaniedbania. Dyrektywa Ściekowa przyjęła pięć parametrów jakości wody i wprowadziła pojęcie aglomeracji, które jest kluczem do całości. KPOŚK wykracza poza kompetencje ministra środowiska, dlatego premier powołał zespół, w skład którego wchodzą - poza przedstawicielami Ministerstwa Środowiska - przedstawiciele Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Infrastruktury, Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Narodowego Funduszu Ochrony Śro dowiska i Gospodarki Wodnej. W każdym województwie wyznaczana jest osoba odpowiedzialna za przygotowanie danych wyjściowych - powiedział m.in. prof. Marek Gromiec. Profesor przedstawił historię realizacji KPOŚK, akcentując fakt, że obecny system zarządzania tym programem jest niewydolny, a jakość sprawozdań niezadowalająca. Konieczne jest stworzenie spójnego systemu informatycznego, a przedstawiciele wojewódzcy muszą być przeszkoleni z teorii metodyki zarządzania projektami. W trakcie dyskusji opowiadano się za wprowadzeniem systemu informatycznego i podkreślano, że usprawnienie systemu spowoduje, że łatwiej będzie można właściwie wykorzystać środki. Na zakończenie dyskusji mini[...]
 
INFORMACJE - NOWOŚCI - INFORMACJE
 
Atlas Morza Bałtyckiego Na początku czerwca 2010 r. Komisja Helsińska (HELCOM) wydała pierwszy kompleksowy Atlas Morza Bałtyckiego. Ta pozycja to ogromne źródło wiedzy dla każdego zainteresowanego środowiskiem regionalnym. Zapewnia szybki wgląd w kwestie dotyczące środowiska naturalnego Bałtyku, jednocześnie stanowi podstawę do dalszego jego badania. Pierwsze egzemplarze atlasu przedstawiono podczas spotkania ministerialnego HELCOM-u, które odbyło się w dniu 20 maja w Moskwie. Publikacja zawiera liczne dane o stanie środowiska morskiego, problemach oraz o rozwiązaniach niezbędnych w celu przywrócenia dobrego stanu Bałtyku. Ponadto książka podaje informacje na temat tego, co już zostało osiągnięte w zakresie ochrony Morza Bałtyckiego. Atlas składa się ze 192 str. podzielonych na rozdziały tematyczne dostarczających informacji na temat cech fizycznych Bałtyku, działalności c[...]
 
Kanał "Ostróda-Elbląg", czyli mazurzenie po warmińsku
 
CEZARY WAWRZYŃSKI  
We wrześniu 2007 r. ogłoszony jednym z "Siedmiu Cudów Polski"; 31 sierpnia 2010 roku obchodzący jubileusz 150. lat ukończenia budowy i oficjalnego oddania do użytku - Kanał … No właśnie: jaki? Jak brzmi właściwa nazwa tej unikatowej na światową skalę śródlądowej drogi wodnej? O tym traktuje artykuł. Historia nazewnictwa Kanału stanowi przykład prawdziwości twierdzenia, że punkt widzenia zależy od punktu "siedzenia" - a raczej "leżenia" na mapie. Dla ostródzian będzie to Kanał Ostródzko-Elbląski, dla elblążan Kanał Elbląski, jeszcze inaczej widziały to centralne urzędy i ministrowie z perspektywy Warszawy, przeróżni wydawcy map, przewodników i encyklopedii. Ale po kolei… Złożoność problemu polega na tym, że nie tylko nazwa samego kanału zmieniała się na przestrzeni dziejów, ale też kanał składa się z kilku, wyraźnie odrębnych odcinków, odmiennie określanych i definiowanych. W latach 1844-1852 i 1858-1860 wybudowano odcinki: elbląski (z Miłomłyna do jeziora Druzno), bartnicki (z jeziora Ruda Woda do jeziora Bartężek, w kierunku miejscowości Tarda), iławski (z Miłomłyna do jeziora Jeziorak, obok miejscowości Karnity) oraz liwski (z Miłomłyna w kierunku Ostródy, do jeziora Drwęckiego). W latach 1872-1876 wybudowano dodatkowo odcinek ostródzki (z Ostródy do jezior Szeląg Duży i Mały, w kierunku miejscowości Stare Jabłonki). Znacznie wcześniej, bo już w latach 30. XIV wieku, przekopano odcinek zalewski (Kanał Dobrzycki, łączący jeziora Ewingi i Jeziorak, w kierunku miejscowości Zalewo). * Cezary Wawrzyński jest komandorem Klubu Żeglarskiego Ostróda Rys. 1. Prowincja Pruska i Królestwo Polskie. Mapa z 1871 r. Na cały kanał składa się zatem 6 odrębnych odcinków, a mając na uwadze konieczność dopłynięcia do Elbląga - łącznie 8 części (dodatkowo jezioro Druzno i rzeka Elbląg). Historię nazewnictwa kanału prześledzimy w dwóch przedziałach czasowych: do roku 1945 (kiedy Kanał znajdował się pod jurysdykc[...]
 
Polskie szlaki żeglowne.Szlak Bugu.Włodawa, pierwsze polskie miasto nad Bugiem.
 
Wojciech Jastrzębiec Kuczkowski  
Po powrocie na Bug z ciężkiej, pełnej wrażeń wycieczki do Sobiboru Stacji, płyniemy na wschód i niedaleko słupa 1071 łagodnym zakolem kierujemy się w krk 340o - słońce grzeje w plecy. Płyniemy przez ok. 2,5 km równolegle do Sobiboru. Zabudowania wsi widnieją w odległości ok. 2 km od Bugu. Bug zatacza kolano na zachód. Na prawym brzegu, w odległości 400 m, zbliża się granica białorusko-ukraińska, ale skręca na zachód i Ukraina wciska się między Polskę i Białoruś wąskim klinem. Po kilometrze zbliżamy się znowu do Sobiboru, do Szlaku Nadbużańskiego i do szosy 816. Teraz od słupa 1079 będziemy zmierzać równolegle z tymi drogami do słupa 1082, skąd znowu rozchodzą się kierunki Bugu i szosy. Ale szlak turystyczny biegnie brzegiem rzeki, na północ. Uwaga! W połowie tej prostynki zbiegają się na km 386 granice trzech państw: Polski, Ukrainy i Białorusi. Tu także dopływa Kanał Mościckiego, odprowadzający nadmiar wód z poleskich bagien między Białorusią i Ukrainą. Znowu rozchodzą się Bug i Szlak Nadbużański. Rzeka w prawo, zatacza łuk, kieruje się znowu na północny zachód od słupa 1085 do słupa 1088, a w południowym zakolu dwa rogaliki bużysk. A od lewego brzegu w krk 280o podąża Szlak Nadbużański, prosto do ważnego węzła składającego się z Włodawskich Zakładów Garbarskich, stacji kolejowej Włodawa i betoniarni Włodawa. To już zapowiedź dużego miasta. Od słupa 1088 płyniemy na zachód. Prosto do Włodawy. Km 378,3 - tu był most kolejowy w Orchówku na trasie Chełm-Brześć nad Bugiem, po białorusku Brest, zbombardowany na początku września 1939 r. i do tej pory nieodbudowany. Ocalały tylko przyczółki mostowe lewego i prawego brzegu. Teraz przed nami wzniesienie z kotą 157,6 m n.p.m. Bug mijając je wykonuje zakole i przyśpiesza. Szybkość prądu = 0,5 m/s (1800 m/godz.). Przed nami skręt w poprzednim kierunku (285o) i przy słupie 1094 towarzyszący nam znowu Szlak Nadbużański odchodzi od rzeki i wzdłuż pięknego bużyska prowadzi nas (pieszo oczywiś[...]
 
Przeciw polderom i nie tylko
 
Andrzej Krukowicz  
W ostatnich miesiącach ukazały się wywiady i artykuły o powodziach, gloryfikujące zabudowę dolin rzecznych polderami - jako remedium na uniknięcie szkód i strat powodziowych. Takie działania uznano za obronę czynną - w odróżnieniu od ochrony przeciwpowodziowej biernej, tj. obwałowania rzek. Poldery to tereny do zalania na zawalu, mające obniżyć kulminację fali powodziowej (nie ma w hydrologii, powszechnie stosowanego, błędnego terminu fala kulminacyjna) poprzez gromadzenie w nich wody. Poldery, na terenach obecnie polskich, zostały zrealizowane w Niemczech - po katastrofalnej powodzi na Odrze w 1903 r. Uważano błędnie, że jeżeli w przyszłości pojawi się fala powodziowa w dorzeczu Odry, to się ją "zmagazynuje" w polderach, a jej kulminacja dzięki temu znacznie się obniży. Późniejsze analizy wykazały, że jest to nierealistyczn[...]
 
Rola zbiornika Dobczyce w trakcie powodzi na dolnej Rabie w maju 2010 r.
 
EDYTA DROŻDŻAL  JERZY GRELA  
W artykule przedstawiono analizę wezbrania powodziowego, jakie wystąpiło w maju tego roku w zlewni Raby, ze szczególnym uwzględnieniem pracy zbiornika Dobczyce. Przedstawiono również - do celów porównawczych - nie alternatywne scenariusze powodziowe, których wyniki otrzymano przy użyciu modelu hydraulicznego opracowanego dla Raby w ramach projektu pt. "Rozwój narzędzi zarządzania wodami w zlewni Raby" - zadanie pn. "Wyznaczenie obszarów bezpośredniego zagrożenia powodzią w zlewni Raby, jako integralnej części studium ochrony przeciwpowodziowej". W efekcie wykazano, że zbiornik Dobczyce w sposób należyty spełnił swoje zadanie w maju 2010 r., redukując kulminację fali dopływającej i nie potęgując strat, jakie wystąpiły na odcinku dolnej Raby.Przebieg wydarzeń z maja 2010 r. w zlewni Raby w drastyczny sposób odbiegał od ostatnich wezbrań historycznych. Nigdy bowiem w historii nie zdarzyło się, aby dopływ do zbiornika osiągnął tak katastrofalną wielkość (1150 m3/s), przy równoczesnej ogromnej kumulacji przepływów na dopływach Raby w jej dolnym biegu (Stradomka, Krzyworzeka). Prześledźmy jak wyglądało to w szczegółach. Otrzymane z IMGW w dniach 15-19 maja prognozy1)) wskazywały na następujące wielkości opadu w zlewni Raby: □ 15/16 2) maja - 50 mm, □ 16/17 maja - 80 mm, □ 17/18 maja - 40 mm, □ 18/19 maja - 20 mm, □ 19/20 maja - 15 mm.Opady, które faktycznie wystąpiły na obszarze zlewni Raby i spowodowały majowe wezbranie, były skumulowane głównie w dniach od 15 maja do 19 maja. Średnie wysokości opadów na obszarze zlewni Raby (od źródeł do za- POWÓDŹ 2010 Rys. 1. Lokalizacja stacji opadowych w zlewni Raby 324 Gospodarka Wodna nr 8/2010 pory w Dobczycach), wyliczone na podstawie wysokości zarejestrowanych na stacjach opadowych zlokalizowanych na tym obszarze (rys. 1), wyniosły: □ 15/16 maja - 30 mm, □ 16/17 maja - 100 mm, □ 17/18 maja - 42 mm, □ 18/19 maja -[...]
 
Skoordynowana gospodarka wodna na zbiornikach Włocławek i Dębe w okresie powodzi w 2010 r.
 
Leszek Bagi ński  Dariusz Tomczak Barbara Kossakowska -Banacka  Piotr Walas  
W artykule opisano działania podjęte przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie - w zakresie gospodarowania wodą na zbiorniku Dębe i zbiorniku Włocławek - w okresie wezbrań, które wystąpiły w maju i czerwcu 2010 r. na Wiśle. Jednym z głównych zadań dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej - zgodnie z ustawą Prawo wodne (DzU z 2005 r. Nr 239, poz. 2019 z późn. zm.) - jest prowadzenie działań związanych z ochroną przeciwpowodziową w podległym regionie wodnym. Na podstawie art. 80 ustawy Prawo wodne ochronę przed powodzią realizuje się m.in. poprzez "racjonalne retencjonowanie wód oraz użytkowanie budowli przeciwpowodziowych, a także sterowanie przepływami wód". Odnosi się to przede wszystkim do prowadzenia właściwej gospodarki wodnej na zbiornikach wodnych, w tym także na zbiornikach, które nie pełnią funkcji przeciwpowodziowych. RZGW w Warszawie w okresie przejścia fali powodziowej prowadził skoordynowaną gospodarkę wodną na administrowanych zbiornikach, mającą na celu spłaszczenie fali powodziowej i przejęcie wód wezbraniowych, poprzez dokonanie zrzutów wyprzedzających, obniżenie rzędnych piętrzenia wody i wytworzenie rezerwy powodziowej. W okresie przemieszczania się fali na Wiśle szczególnie istotne znaczenie miały działania podjęte na dwóch największych zbiornikach: Dębe i Włocła- * Artykuł przygotowano na Forum Naukowo-Techniczne Powódź 2010 wek. Z uwagi na przeznaczenie (główna funkcja to produkcja energii) tych zbiorników wytworzenie odpowiedniej rezerwy powodziowej wymagało podjęcia nadzwyczajnych działań, nieujętych w instrukcjach gospodarowania wodą. ■ Sytuacja hydrologiczna - opis wezbrań W wyniku intensywnych opadów w południowej Polsce w pierwszej połowie maja nastąpiło gwałtowne wezbranie wód w górnej części zlewni Wisły. Od 17 maja na wodowskazach Zawichost i Annopol występowały znaczne wzrosty stanów wód. Szczyt wezbrania na tych wodowskazach zanotowano w godzina[...]
 
Wstępna ocena funkcjonalnego stanu rzek i dolin w świetle ostatniej powodzi
 
Marek Jarosław Łoś  
W ostatnich latach skupiliśmy się nad zagadnieniami związanymi z ekologicznym i chemicznym stanem rzek. Zagadnienia związane z funkcjonalnym stanem rzek pozostawały na uboczu badań i studiów teoretycznych, a także działań praktycznych. Problematykę funkcjonalnego stanu dolin zalewowych pomijano lub marginalizowano. Osoby zawodowo związane z inżynierią wodną zdawały sobie sprawę z niedostatecznego, a niekiedy złego, stanu warunków hydraulicznych naszych rzek i spodziewały się dużych problemów w przypadku pojawienia się wielkiego wezbrania. Nie spodziewały się jednak, że powtórka z 1997 r. będzie aż tak bolesna, że zniszczenia będą tak liczne i tak duże. Pochód wielkich wód w maju i czerwcu 2010 r. obnażył rzeczywisty funkcjonalny stan rzek i dolin w Polsce. Stan ten okazał się gorszy niż się ogólnie spodziewano. Tragedia spowodowana przez wielką wodę wywołała wielkie poruszenie społeczne, wielkie emocje i wielką dyskusję nad przyczynami nieszczęścia oraz sposobami zapobiegania podobnym zjawiskom w przyszłości. Takie emocje i dyskusje towarzyszą zawsze wielkim katastrofom, są niejako oczywiste i naturalne. Jest to nieuchronne i niewątpliwie pożyteczne, bo pozwala na przełamanie dotychczasowego stanu obojętności i kunktatorstwa. Równie nieuchronny, ale całkiem niepożyteczny, jest chaos amatorskich wypowiedzi, nieprzemyślanych haseł i nierozważnych propozycji dotyczących przeciwdziałania powodzi. Nie wydaje mi się za celowe rozpoczynanie szerszej polemiki z takimi wypowiedziami, a prostowanie błędnych poglądów ograniczę do zupełnego minimum. Natomiast chciałbym przyczynić się do uporządkowania podstawowych pojęć i dokonania wstępnej oceny ostatniej powodzi na podstawie takich materiałów i obserwacji, jakimi dysponujemy w niespełna miesiąc po przejściu II fali powodziowej. Na pogłębioną ocenę przyjdzie czas, gdy opublikowane zostaną szczegółowe sprawozdania o przebiegu oraz bilanse szkód, a także gdy dyspono[...]
 
Wybitni - Antoni Obuchowski 1910-1972
 
Zdzisław Mikulski  
Długoletni pracownik Centralnego Biura Studiów i Projektów Wodnych Melioracji, zasłużony redaktor działu w czasopiśmie "Gospodarka Wodna", uznany specjalista melioracji w kraju i zagranicą, działacz Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Wodnych i Melioracyjnych NOT. Antoni Obuchowski ur. 1 VI 1910 r. w Wierchdubiu koło Grodna, syn Kazimierza, kupca i Michaliny z. d. Kuryłłowicz. Ukończył gimnazjum w Grodnie w 1928 r. i wstąpił na Wydział Inżynierii Wodnej Politechniki Warszawskiej. Stopień inżyniera budownictwa wodnego otrzymał w 1928 r. Początkowo pracował w Naczelnej Dyrekcji Lasów Państwowych - Oddziale Wodno-Melioracyjnym oraz w Ministerstwie Rolnictwa.[...]
 
Zagrożenie powodziowe na Wiśle w rejonie Płocka w sezonie zimowym 2009/2010
 
Barbara Kossakowska-Banacka  Piotr Walas  
Powodzie wywołane przez powstawanie zatorów śryżowych i lodowych w korytach rzek są niezwykle groźnym i trudnym do przewidzenia oraz zwalczania zjawiskiem naturalnym. W artykule scharakteryzowano problematykę zagrożenia powodziami zatorowymi na obszarze administrowanym przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, na przykładzie odcinka Wisły od Warszawy do stopnia wodnego we Włocławku. Opisany odcinek jest jednym z najbardziej zatorogennych miejsc w Polsce. Co roku w tym rejonie spływający śryż i kra powodują powstawanie podbitek i zatorów stwarzających zagrożenie powodziowe. ■ Przyczyny powstawania zatorów Z punktu widzenia ochrony przeciwpowodziowej zator lodowy definiuje się jako ograniczenie czynnego przekroju koryta na stosunkowo krótkim odcinku rzeki (do kilkunastu kilometrów długości), powstałe w wyniku spiętrzenia kry lub śryżu, w wyniku którego następuje utrudnienie przepływu wód, powodujące groźne w skutkach piętrzenia wody. Do zatorów lodowych dochodzi na odcinkach rzek szczególnie do tego predysponowanych, określanych jako miejsca zatorogenne. Miejsca takie tworzą się w korycie rzeki, gdzie na skutek intensywnej sedymentacji rumowiska rzecznego powstają wypłycenia, odsypiska, łachy śródkorytowe i przybrzeżne. Zarastanie łach i odsypisk powoduje powstawanie wysp śródkorytowych. W konsekwencji wywołuje to zmniejszenie czynnego przekroju i wzrost szorstkości koryta rzecznego oraz powoduje utrudnienia w spływie wód wezbraniowych, kry i śryżu (rys. 1). Powyżej czoła zatoru obserwowane są gwałtowne wzrosty stanów wód, które mogą doprowadzić do podtopień terenów przybrzeżnych, a w ekstremalnych sytuacjach mogą spowodować powódź. Skrajnym przykładem takiego zjawiska jest powódź zatorowa, która wystąpiła w 1982 r. w rejonie Płocka. Obok zatorów wyróżnia się także zjawisko podbitki śryżowej, również powodujące podpiętrzanie poziomu wody, stwarzające ryzyko zalania terenów przybrzeżnych[...]
 

Czasowy dostęp

zegar Wykup czasowy dostęp do tego czasopisma.
Zobacz szczegóły»