profil Twój Profil
Kliknij, aby zalogować »
Jesteś odbiorcą prenumeraty plus
w wersji papierowej?

Oferujemy Ci dostęp do archiwalnych zeszytów prenumerowanych czasopism w wersji elektronicznej
AKTYWACJA DOSTĘPU! »

Twój koszyk
  Twój koszyk jest pusty

Czasowy dostęp?

zegar

To proste!

zobacz szczegóły
r e k l a m a

ZAMÓW EZEMPLARZ PAPIEROWY!

baza zobacz szczegóły
INNE GAŁĘZIE PRZEMYSŁU ›
GOSPODARKA WODNA › 2011-11
 

Publikacja: Podstawy zintegrowanego sterowania zasobami wodnymi na obszarach krasowych na przykładzie Wyżyny Dobrudży w Bułgarii
Autor: Kalina Radeva  

Przedstawiono wyniki badań i podstawy zintegrowanego zarządzania zasobami wodnymi na obszarach krasowych na przykładzie Wyżyny Dobrudży (w granicach Bułgarii), spełniające wymogi racjonalnej polityki wodnej z punktu widzenia nowego prawa wodnego, wprowadzonego w Bułgarii w 1999 r. Zintegrowane zarządzanie zasobami wodnymi (ZZZW) bazuje na jednoczesnym pojmowaniu wody jako zasobu naturalnego oraz jako dobra socjalnego. U podstawy zintegrowanego zarządzania zasobami wodnymi leży system działań, którego celem jest podwyższenie racjonalnego korzystania z zasobów wodnych i jednocześnie zachowanie ich dobrej jakości, a także wielkości (rys. 1). Doświadczenia europejskie wskazują, że najlepszą drogą zarówno do zarządzania, jak i kontroli efektyw- Rys. 2. Położenie obszaru badań Rys. 1. Główne aspekty ZZZW przewidywanym przyszłym wykorzystywaniu wód. Istnieją obszary, których specyficzne cechy fizyczno-geograficzne stwarzają ogromne problemy z realizacją tych założeń; do takich regionów należą obszary krasowe. Ze względu na specyficzne warunki hydrogeologiczne, przyczyniające się do dość skomplikowanej struktury bilansu wodnego, na który dodatkowo nakładają się niejednokrotnie skutki niewłaściwej działalności człowieka, obszary krasowe wymagają odrębnego podejścia systemowego, pozwalającego na opracowanie odpowiedniej strategii zarządzania zasobami wodnymi z zachowaniem podstawowych zasad ZZZW. ■ Położenie i charakterystyka obszaru badań Badaniami objęto południowy fragment Wyżyny Dobrudży znajdujący się na obszarze północno-wschodniej Bułgarii i stanowiący część pagórkowatej Równiny Dunajskiej. Powierzchnia badanego korzystania z wód jest zasada sterowania dorzeczem/ zlewnią, będącym podstawową jednostką hydrograficzną i stanowiącym naturalny, dynamiczny system przestrzenny (Bagiński 1995, 2006; Kundzewicz 2000). Korzystanie z zasobów wodnych zgodnie z prawami przyrody oraz z rachunkiem ekonomi[...]

 

Prenumerata

Zamów papierową prenumeratę w wersji PLUS czasopisma GOSPODARKA WODNA i zyskaj dostęp do pozostałych elektronicznych publikacji tego czasopisma z lat 2004-2011 (od 1 marca również rok 2012).
Nie zwlekaj - skorzystaj z tysięcy publikacji o najwyższym poziomie merytorycznym.
prenumerata papierowa roczna PLUS (z dostępem do archiwum e-publikacji) - tylko 371,88 zł
prenumerata papierowa roczna PLUS z 10% rabatem (umowa ciągła) - tylko 334,69 zł *)
prenumerata papierowa roczna - 327,60 zł
prenumerata papierowa półroczna - 163,80 zł
prenumerata papierowa kwartalna - 81,90 zł
okres prenumeraty:   
*) Warunkiem uzyskania rabatu jest zawarcie umowy Prenumeraty Ciągłej (wzór formularza umowy do pobrania).
Po jego wydrukowaniu, wypełnieniu i podpisaniu prosimy o przesłanie umowy (w dwóch egzemplarzach) do Zakładu Kolportażu Wydawnictwa SIGMA-NOT.
Zaprenumeruj także inne czasopisma Wydawnictwa "Sigma-NOT" - przejdź na stronę fomularza zbiorczego »

 

POZOSTAŁE PUBLIKACJE W TYM ZESZYCIE:
"Zdążyć przed powodzią" program edukacji powodziowej dla szkół i placówek edukacyjnych województwa zachodniopomorskiego
 
Mariusz Sikora  Tomasz Płowens  
Program edukacji powodziowej szkół i placówek edukacyjnych województwa zachodniopomorskiego "Zdążyć przed powodzią" organizują od 2008 r.: Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego oraz Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. Organizację programu wspierają Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe Województwa Zachodniopomorskiego w Szczecinie oraz Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej. Jest to jedyny w Polsce program edukacji powodziowej, obejmujący swoim zasięgiem wszystkie placówki edukacyjne i szkoły, których uczniowie mieszkają na terenach zagrożonych powodziami. Jeśli mieszkamy na terenach za[...]
 
FAK TY
 
Ewa Skupińska  
100 lat Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Wodnych i Melioracyjnych Warszawa, 11-12 października 2011 r. - Kongres 100-lecia SITWM uważam za otwarty - powiedział Janusz Kubiakowski, prezes Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Wodnych i Melioracyjnych, otwierając kongres i witając licznie przybyłych gości. Zabytkowy Warszawski Dom Technika wypełniony był po brzegi - w jubileuszu uczestniczyło ponad 260 gości, a wśród nich: Jarosław Wojtowicz - podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Jacek Kozłowski - wojewoda mazowiecki, Ewa Mańkiewicz- -Cudny - prezes Federacji Stowarzyszeń Naukowo- -Technicznych NOT, Andrzej Dobrucki - prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa. Honorowy patronat nad kongresem sprawowali: Marek Sawicki - minister rolnictwa i rozwoju wsi, Andrzej Kraszewski - minister środowiska, Jacek Kozłowski - wojewoda mazowiecki, Adam Struzik - marszałek województwa mazowieckiego, Hanna Gronkiewicz- -Waltz - prezydent Warszawy, Ewa Mańkiewicz-Cudny - prezes Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT. "Celem kongresu jest uczczenie działalności kilku pokoleń inżynierów i techników melioracji, budownictwa wodnego, łąkarstwa i torfiarstwa oraz zaopatrzenia rolnictwa i wsi w wodę" - napisali organizatorzy w zaproszeniu. Leonard Szczygielski, honorowy prezes Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Wodnych i Melioracyjnych, wygłosił referat "100-letnia działalność SITWM", przedstawiając najważniejsze wydarzenia z historii SITWM. Czytelnicy "GW" mieli okazję zapoznać się z tym tekstem ("GW" nr 10/2011). Najbardziej zasłużonym działaczom SITWM przyznano odznaczenia państwowe, resortowe, NOT-owskie i stowarzyszeniowe. Wśród odznaczonych znaleźli się m.in.: Andrzej Julian Badowski (Złoty Krzyż Zasługi), Marek Kaczmarczyk (Odznaka Honorowa Zasłużony dla Rolnictwa), Zbigniew Kot (Odznaka Honorowa Zasłużony dla Rolnictwa), Włodzimierz Drzyżdżyk (Diamentowa Odznaka Honorowa NOT), Wojciech Orłowski[...]
 
Gospodarowanie wodą w Mandżurii (Chiny północno-wschodnie)
 
LESZEK SOBKOWIAK  
Zapoczątkowane na przełomie XIX i XX w. uprzemysłowienie Mandżurii było w dużej części możliwe dzięki realizacji wielu projektów hydrotechnicznych mających na celu wykorzystanie potencjału energetycznego rzek tej części Chin. Prace te kontynuowano po zakończeniu II wojny światowej i utworzeniu Chińskiej Republiki Ludowej. W ślad za industrializacją postępowały procesy osadniczne, a także rozwój rolnictwa, w znacznej części bazującego na sztucznym nawadnianiu. W artykule, na bazie chińskojęzycznych materiałów źródłowych, omówiono główne aspekty gospodarowania wodą w Chinach północno- wschodnich w ciągu ostatnich 100 lat, a także wskazano na konsekwencje zmian obiegu wody w regionie. Fot. 1. Rzeka Yalu w mieście Dandong - granica Chin i Korei Północnej FOTO LESZEK SOBKOWIAK 454 Gospodarka Wodna nr 11/2011 korzystanie potencjału energetycznego jej rzek. Należy tu wymienić budowę zapór wodnych: Shuifeng na rzece Yalu (1937-1941) - wówczas czwartej pod względem wielkości zapory wodnej na świecie, Fengman na Sungari (1937-1942), a także Erlongshan na rzece Wschodniej Liao (rozpoczęta w 1943 r., produkcja energii elektrycznej od 1972 r.) (rys. 1). Po powstaniu ChRL (1949 r.) pierwsza duża zapora wodna - Dahuofang, pełniąca funkcję przeciwpowodziową, a także zaopatrzenia w wodę rolnictwa i ludności, powstała w latach 1954-1958 na rzece Hun. W latach 1959-1967 na rzece Yalu, ok. 260 km powyżej zapory Shuifeng, zbudowano tamę Yunfeng, natomiast w 1975 r. na Sungari, ok. 180 km powyżej zapory Fengman, rozpoczęto budowę tamy Baishan, obecnie największej w Mandżurii (produkcja energii elektrycznej od 1983 r.). Na początku XXI w. w Chinach północno-wschodnich wzniesiono też inne duże zapory: Ni’erji na rzece Nen (2001-2005 r.), Hongshan na rzece Laoha (2002-2004 r.), Shifosi na rzece Liao (2002-2005) oraz Lianhua na rzece Mudan (budowa rozpoczęta w 2008 r.). W 2003 r. zainstalowana moc elektrowni wodnych w Mandżu[...]
 
INFORMACJE NOWOŚCI INFORMACJE
 
Projekt "WebLab" w Polsce W dniach 3-12 września 2011 r. odbył się, tym razem w Polsce, kolejny obóz naukowy projektu "WebLab". To już drugi obóz naukowy organizowany w ramach projektu "Południowy Bałtyk WebLab - wirtualne laboratorium badań morskich dla uczniów szkół średnich". Pierwszy obóz zorganizował we wrześniu 2010 r. w Niemczech koordynator projektu Leibniz Instytut Badań Morza Bałtyckiego z Warnemuende na pokładzie żaglowca" Lovis", w czasie rejsu wokół wyspy Rugia. Zakończył się sukcesem i był dowodem, iż młodzież szkolna jest bardzo zainteresowana praktyczną stroną badań środowiska morskiego. W tym roku organizatorami obozu byli partnerzy z Polski: Uniwersytet Szczeciński i Instytut Oceanologii PAN w Sopocie. Na miejsce obozu wybrano malowniczą wyspę Wolin i odpowiednio wyposażoną Stację Monitoringu Środowiska Przyrodniczego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Białej Górze. W obozie [...]
 
Międzynarodowy Tydzień Wodny - Singapur, 4-8 lipca 2011 r.
 
Marek Gromiec  
Temat przewodni IV Międzynarodowego Tygodnia Wodnego w Singapurze to: "Zrównoważone rozwiązania wodne dla zmieniającego się środowiska zurbanizowanego". Imprezę międzynarodową otworzył Tharman Shanmugaratan - wicepremier i minister finansów Singapuru, który zwrócił się z apelem o opracowywanie innowacyjnych technologii wodnych, które pomogą sprostać rosnącym problemom związanym z gospodarką wodną. Uczestników powitał również dr Vivian Balakrishnan - minister środowiska i zasobów wodnych, który podkreślił, że temat imprezy odzwierciedla szerszy zakres niż rozwiązania urbanistyczne związane z wodą i obejmuje również zarządzania wodą w dorzeczach oraz wpływ zmian klimatycznych na gospodarowanie wodą. Można uznać, że powyższa impreza międzynarodowa stanowiła platformę odnoszącą się do najistotniejszych problemów związanych z wodą, w zmieniającym się świecie. Program tej platformy obejmował: posiedzenie liderów wodnych, konferencję na temat wody, fora biznesu związane z wodą, wystawę techniczną, wręczenie nagrody wodnej. W posiedzeniu liderów wodnych uczestniczyło 350 przedstawicieli światowej gospodarki wodnej. Dialog obejmował dyskusję nad spo[...]
 
Modernizacja dolnego stanowiska stopnia wodnego Łączany na Wiśle w 2001 r.
 
ADAM KISIEL  
Przedstawiono problemy stopnia wodnego Łączany na Wiśle związane z erozją stanowiska dolnego. W 1993 r. opracowano koncepcję modernizacji dolnego stanowiska. Modernizację przeprowadzono w 2001 r. Rozwiązanie okazało się skuteczne i zapewniło właściwe warunki w stanowisku dolnym stopnia. Przez prawie 40 lat eksploatacji stopnia Łączany jego bezpieczeństwo było nieustannie zagrożone. Związane to było z permanentnym niszczeniem ubezpieczeń dolnego stanowiska jazu (fot. 1) oraz tworzeniem lokalnego, głębokiego wyboju. Wymuszało to konieczność dokonywania bieżących remontów ciągle dewastowanego dolnego stanowiska jazu. Podejmowane wówczas zabiegi techniczne nie były jednak na tyle skuteczne, aby powstrzymać niszczący charakter strumienia wody w obszarze dolnego stanowiska jazu - problem jego niszczenia nadal powracał. Artykuł prezentuje innowacyjne rozwiązanie ubezpieczenia dolnego stanowiska dla istniejącego wieloprzęsłowego jazu stopnia Łączany na Wiśle. Koncepcję tego rozwiązania opracowała Politechnika Krakowska w 1998 r. w ramach projektu celowego KBN, a jej realizacji dokonano w 2001 r. Podczas dziesięcioletniego (2001- 2011) funkcjonowania zmodernizowa- Fot. 1. Obraz zniszczeń dolnego stanowiska jazu stopnia wodnego Łączany na Wiśle Fot. 2. Dolne stanowisko jazu stopnia wodnego Łączany po jego modernizacji w 2011 r. Fot. 3. Zdjęcie lotnicze stopnia wodnego Łączany Fot. 4. Górne i dolne stanowisko jazu stopnia Łączany 464 Gospodarka Wodna nr 11/2011 nego już dolnego stanowiska stopnia wodnego Łączany (fot. 2) nie odnotowano jakichkolwiek objawów jego niszczenia, jak również nie zaobserwowano niepożądanej erozji koryta odpływowego. Jest to dowód potwierdzający poprawność działania zastosowanego nowatorskiego rozwiązania technicznego ubezpieczenia dol- Fot. 10. Przepływ wody przez zniszczone ubezpieczenia stanowiska dolnego jazu Fot. 5. Widok z góry stopnia wodnego Łączany przed dokonaną modernizacją jego [...]
 
Możliwości naturalnego rozrodu troci wędrownej (Salmo trutta m. trutta L.) w rzece Wołczenica
 
ADAM TAŃSKI  MICHAŁ KARPUK  TOMASZ RAFTOWICZ  JOANNA SZULC  RAFAŁ PENDER  
Badano możliwości naturalnego rozrodu wędrownych ryb łososiowatych w rzece Wołczenicy w sezonach rozrodczych 2008/2009, 2009/2010 i 2010/2011. Określono liczbę gniazd rozrodczych, ich wielkość i położenie w zlewni. Największą przeszkodą dla rozradzających się troci wędrownych okazał się jaz piętrzący w miejscowości Derkacz; ze względu na brak przepławki ryby nie mają możliwości pokonania go podczas migracji rozrodczej. Ponadto ograniczona ilość substratu o określonej granulacji nie pozwala na budowę odpowiedniej liczby kopców tarłowych, w których ryby składają ikrę. Fot. 1. Jaz w miejscowości Derkacz - widok z tyłu cyklu biologicznego usiłuje odbyć wędrówki tarłowe do miejsca zapamiętanego podczas przyjścia na świat (tzw. homing instinct) (Smidt 1950). Zazwyczaj są to górne odcinki rzek, do których dotarcie jest często bardzo utrudnione. Ryby podczas swojej wędrówki natrafiają na wiele zabudowań hydrotechnicznych zaburzających naturalny bieg rzeki. Dodatkowo presja kłusownicza, sieci rybackie, zanieczyszczenia, brak przepławek silnie ograniczają, a niejednokrotnie uniemożliwiają, rybom bezpieczne dopłynięcie na tarliska. Jednak po pokonaniu wszystkich przeszkód trocie docierają do miejsc, w których mogą przystąpić do rozrodu. Jednym z ważniejszych elementów naturalnego tarła troci i innych ryb łososiowatych jest wybór miejsca i budowa gniazda tarłowego w kamienisto-żwirowym dnie rzeki (Dębowski i in. 2008, Tański i in. 2008). Rozród troci wędrownej rozpoczyna się wcześniej niż u łososia (Brylińska, 2000), a termin ten przypada na wrzesień i trwa nawet do stycznia. W tym czasie trocie pokonują bardzo duże odległości w górę rzek. Celem wszystkich wędrujących ryb są czyste, zazwyczaj górne, odcinki rzek wysłane kamienisto- -żwirowym substratem stwarzającym dogodne warunki do budowy gniazda tarłowego. Rozród rozpoczyna się, gdy temperatura wody spada poniżej 10 do 8˚C. Gniazdo buduje głównie samica, Gosp[...]
 
Ocena wpływu roślinności na rozkład prędkości wody na przykładzie badań terenowych w korycie Warty
 
NATALIA WALCZAK  ZBIGNIEW WALCZAK  
W artykule przedstawiono opracowany przez Przedwojskiego (2008) model matematyczny umożliwiający w szybki sposób wyznaczenie prędkości i szorstkości hydraulicznej przy przepływach w korytach i dolinach rzecznych porośniętych roślinnością. Model uwzględnia warstwowość roślinności zatopionej i częściowo zatopionej poprzez określenie średnicy i gęstości elementów roślinnych na różnych głębokościach. Przyjęto założenie, że opływane rośliny generują wiry przemieszczające się w kierunku poziomym, powodując poziomą wymianę pędu. Analizowany typ roślinności podzielono na warstwy o równej gęstości elementów roślinnych, a rozkłady prędkości między warstwami łączy się strefą przejściową. Opracowany model poddano szczegółowej weryfikacji na podstawie danych z pomiarów terenowych. Na skarpach brzegów koryta głównego oraz na terenach zalewowych występuje różnorodna roślinność w postaci traw, bylin, trzcin, turzyc, krzewów i drzew. W odniesieniu do głębokości wody roślinność można podzielić na: zatopioną i niezatopioną. Do roślinności niezatopionej najczęściej zalicza się drzewa oraz duże krzewy o wysokości rzędu 3,0-5,0 m. Przy niewielkich głębokościach wody na terenach zalewowych również wysokie byliny, turzyce i trzciny mogą być niezatopione. Wobec naturalnej zmienności stanów wody może wystąpić w praktyce określenie tej samej roślinności w różny sposób. Rozkład prędkości w pionie w obszarze z roślinnością zatopioną nie może być opisany logarytmicznym rozkładem prędkości ponieważ, jak wykazują pomiary w korytach, w obszarze tym prędkość nie zmienia się wraz z głębo- Rys. 1. Pionowy rozkład prędkości przy przepływie z roślinnością częściowo zatopioną o różnej gęstości elementów roślinnych w trzech warstwach kością. W wypadku roślinności zatopionej rozkład prędkości w pionie charakteryzuje się występowaniem strefy kształtowanej przez tę roślinność i rozkładem logarytmicznym ponad strefą roślinną. Występowanie w t[...]
 
Polskie szlaki żeglowne.Szlak Bugu.Ciąg dalszy Mielnika
 
Wojciech Jastrzębiec Kuczkowski  
Jesteśmy więc w Mielniku, siedzibie gminy wiejskiej w powiecie siemiatyckim województwa podlaskiego. Na lewym brzegu Bugu towarzyszy nam gmina Sarnaki w powiecie łosickim województwa mazowieckiego. Gusi, gusi!… Bug przeciska się Podlaskim Przełomem między Wysoczyzną Drohiczyńską od północy i Wysoczyzną Siedlecką od południa. Na biwak stanęliśmy ok. km 207, na niewielkiej łące na terenie zalewowym. Nad łąką wznosiło się zbocze wzgórza, na którym widniały zabudowania Mielnika. Szybko postawiliśmy namioty, na kuchence gotowała się woda na herbatę. Zachodziło słońce - akurat dotykało już, gdzieś w oddali, brzegu Bugu i wylewało złocistą strugę na rzekę. Raptem odezwał się tęskny głos wołający gusi, gusi, gusi. To brzegiem szła energicznym krokiem kobieta w gumiakach, w fartuchu. Widać, że prosto z gospodarskich obrządków. Od razu, bez tutejszej obyczajowej grzeczności, zwróciła się do nas, nieco zdyszana. - A to wy tu pałatki postawili i moje gusi boją sia was. A ot, i koło kajaków nie przepłyną. Rzeczywiście, o kilkadziesiąt kroków stado gęsi, może dwadzieścia - część kręciła się na lądzie, a część w wodzie. - A oni nie widzieli nigdy pałatków ani kajaków, to i bojutsia - ciągnęła babina. Gąski zobaczyły gospodynię i z głośnym gęganiem, trzepocząc skrzydłami, przybiegły do swojej pani. Trzymając się blisko niej, sycząc gniewnie w naszą stronę, poszły do domu. - Wot takie głupieńkie te moje gusinki… - uspokojona kobieta usprawiedliwiała swoje ptactwo za ich głupotę. Czegoś tak dziwnego, takiego współżycia gospodyni ze swoją "żywiołą" nikt z nas nigdy nie zaobserwował. Nazajutrz rano obejrzeliśmy Mielnik. Niby nic szczególnego, duża wieś nadbużańska uroczo położona. Ale ruiny wśród drzew na nadbużańskim wzgórzu mówiły o czymś odległym, zamierzchłym. Zaświadczały o czymś. Mielnik historycznie Baranek z głową w złotej aureoli z chorągwią białą z czerwonym herbem na tle czerwonym z nogami na zielonym, to treść tarczy [...]
 
Projekt ustawy powodziowej a organizacja gospodarki wodnej w Polsce
 
JANUSZ KINDLER  
Kierując się doświadczeniami z ostatnich powodzi, wskazującymi na potrzebę uregulowania sposobu i formy udzielania pomocy państwa poszkodowanym, rząd RP wiosną 2011 r. skierował do Sejmu RP projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi. W projekcie tym zaproponowano również zmiany w systemie zarządzania gospodarką wodną polegające generalnie na likwidacji Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej i regionalnych zarządów gospodarki wodnej oraz utworzenie w ich miejsce 16 wojewódzkich zarządów gospodarki wodnej jako organów wojewódzkiej administracji zespolonej podległej wojewodom, a więc działających w układzie administracyjnego, a nie hydrograficznego podziału kraju. Ta część projektu ustawy stała się przedmiotem bardzo szerokiej i zdecydowanej krytyki ze strony instytucji, organizacji i ekspertów związanych z gospodarką wodną. Poważne kontrowersje budziła również wśród parlamentarzystów. W związku z powyższym Sejm RP powołał Komisję Nadzwyczajną do zaopiniowania projektu ustawy. Komisja ta zarekomendowała Sejmowi RP przyjęcie projektu ustawy w części dotyczącej sposobu i form udzielania pomocy poszkodowanym w wyniku powodzi. Komisja odrzuciła natomiast proponowane rozwiązania dotyczące zmiany systemu zarządzania gospodarką wodną, dostrzegając jednocześnie potrzebę zmian w gospodarce wodnej. W związku z tym skierowała do prezesa Rady Ministrów dezyderat w sprawie pilnego opracowania tekstu nowego Prawa wodnego i poddanie go szerokiej konsultacji społecznej. Należy więc oczekiwać, że nowy rząd podejmie pilnie prace legislacyjne. Zamieszczony artykuł autorstwa prof. Janusza Kindlera jest głosem w dyskusji, dla której otwieramy łamy naszego czasopisma i do której redakcja bardzo gorąco zachęca i zaprasza. Głos środowiska gospodarki wodnej w tej kluczowej dla jej przyszłości sprawie powinien być bowiem zdecydowanie słyszalny. Redakcja.Powodzi jako wydarzeń losowych nie można uniknąć, a niestety, jak wyn[...]
 
Przegląd wydawnictw - Rolf Reinicke. Inseln der Ostsee. Landschaften und Naturschönheiten.
 
Zdzisław Mikulski  
DSW-Verlag. Delmus, Klassing & Co, KG, Bielefeld. 3. Auflage 2006, ss. 196, fot. kol., mapy, A4. "Wyspy Bałtyku. Krajobrazy i piękno przyrody" to bardzo bogato ilustrowana książka wydana przed kilku laty w Niemczech. Publikacja składa się z 25 rozdziałów, z których 21 stanowią opisy poszczególnych wysp i archipelagów Bałtyku. Każdy z 21 rozdziałów zawiera schematyczną mapkę danej wyspy lub wysp, a także osobne ramki omawiające wybrane zagadnienia historyczne, przyrodnicze i inne. Krótki rozdział wstępny opisuje różnorodność wysp Bałtyku - "morza z niezliczoną liczbą wysp". Kolejny rozdział to "Skały - materiał budowlany wysp" zajmuje się geologią wysp bałtyckich. Trzeci z rozdziałów ogólnych to "Powstanie wysp - najnowszy rozdział historii Ziemi". Część szczegółową otwiera opis duńskiej wyspy Fionia (dun. Fyn), zwanej "ogrodem Danii". Mająca prawie 3000 km2 wyspa jest trzecią co do wielkości wyspą Bałtyku. Największe miasto na tej gęsto zaludnionej wyspie to Odense. Fionię przecina także autostrada E66, zwana "pępowiną Skandynawii". Drugi rozdział poświęcony jest innej duńskiej wyspie, Langeland - "wyspie wzgórz". W odróżnieniu od innych wysp Danii Langeland wyróżnia się wydłużonym kształtem, południkowym przebiegiem. Trzeci rozdział opisuje wyspy "duńskiego Morza Południowego" - archipelag ok[...]
 
Wybitni - Bolesław Rudnicki 1911-1988
 
Zdzisław Mikulski  
Inżynier mechanik, magister inżynier budownictwa wodnego, specjalista w zakresie budowy nowoczesnych elektrowni pompowych, pracownik Biura Projektów Energetycznych "Energoprojekt". Urodzony 6 X 1911 r. w Dynaburgu, syn Witolda i Małgorzaty Baese. Szkołę średnią ukończył w 1932 r. w Chełmie Lubelskim. Z powodu trudności finansowych, zamiast na studia techniczne, zdecydował się na studia wojskowe: ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy, a następnie Szkołę Podchorążych Artylerii w Toruniu (w 1935 r.), ponadto przeszedł kurs pomiarów artyleryjskich (1938 r.). Na początku wojny B. Rudnicki wstąpił w związek małżeński. Wkrótce został skierowany [...]
 

Czasowy dostęp

zegar Wykup czasowy dostęp do tego czasopisma.
Zobacz szczegóły»