profil Twój Profil
Kliknij, aby zalogować »
Jesteś odbiorcą prenumeraty plus
w wersji papierowej?

Oferujemy Ci dostęp do archiwalnych zeszytów prenumerowanych czasopism w wersji elektronicznej
AKTYWACJA DOSTĘPU! »

Twój koszyk
  Twój koszyk jest pusty

Czasowy dostęp?

zegar

To proste!

zobacz szczegóły
r e k l a m a
FAIL (the browser should render some flash content, not this).

ZAMÓW EZEMPLARZ PAPIEROWY!

baza zobacz szczegóły

Wyniki wyszukiwania

Wyniki 1-10 spośród 13 dla zapytania: authorDesc:"RAJMUND STANISŁAW JURCZYK"

» Przemysł ceramiki szlachetnej w latach 1945-1960

RAJMUND STANISŁAW JURCZYK  
Po zakończeniu II wojny światowej pierwszym i pilnym zadaniem było przejęcie i szybkie uruchomienie zakładów produkcyjnych. Nie było to łatwe. Okupant wycofując się wywiózł część urządzeń, maszyn i su[...] więcej»
w zeszycie SZKŁO I CERAMIKA 2005/6


 

» Diamentowe gody szkoły ceramicznej w Szczawnie-Zdroju

RAJMUND STANISŁAW JURCZYK  
W dniu 13 października 2007 roku odbyły się uroczystości jubileuszowe 60-lecia szkoły ceramicznej - obecnie Zespołu Szkół im. Marii Skłodowskiej-Curie w Szczawnie-Zdroju, połączone ze Zjazdem Absolwentów (o historii szkoły pisałem w "Szkle i Ceramice" nr 1/2007 str. 38). W zaproszeniu umieszczono piękne motto "Przeszłość zachowana w pamięci staje się teraźniejszością" (Tadeusz Kotarbiński).[...] więcej»
w zeszycie SZKŁO I CERAMIKA 2007/6


 

» Zakłady Porcelany w Ćmielowie

RAJMUND STANISŁAW JURCZYK  
Nie przypadkowo rozwój produkcji wyrobów fajansowych i porcelanowych miał miejsce w Ćmielowie. Miasteczko jest położone w województwie świętokrzyskim, na północnym krańcu Wyżyny Kielecko-Sandomierskiej, po lewej stronie Wisły, nad rzeczką Kamienną. Prawa miejskie otrzymało już w roku 1505, a utraciło je po upadku powstania styczniowego i odzyskało ponownie dopiero w 1962 roku. Zakład wywodz[...] więcej»
w zeszycie SZKŁO I CERAMIKA 2008/6


 

» Ceramik mgr inż. Eugeniusz Necel

RAJMUND STANISŁAW JURCZYK  
Eugeniusz Necel to osoba dziewiątego pokolenia słynnych ceramików - Neclów. Jego dziadek Franciszek, syn Michała Necla, jako VII z pokolenia garncarskiej rodziny przybył do Chmielna k/Kartuz z Kościerzyny w roku 1897. Od tego czasu istnieje w Chmielnie ceramika kaszubska rodu Neclów. Po ojcu Franciszku przejął warsztat garncarski syn Leon ur. w 1904 roku - ojciec Eugeniusza jako VIII z pokolenia ceramików (zdjęcie 1). Z pokolenia na pokolenie stosowano do zdobienia siedem podstawowych wzorów z motywami kaszubskimi (różdżka bzu zwana też bukietem bzu, mały tulipan, duży tulipan, rybia łuska, gwiazda kaszubska, wianek kaszubski, lilia), które od stu lat zdobią wazony, dzbanki, talerze, filiżanki, maselnice i inne wyroby neclowskiej ceramiki (zdjęcie 2). W okresie międzywojenny[...] więcej»
w zeszycie SZKŁO I CERAMIKA 2009/1


 

» Polska porcelana 1790-1980

RAJMUND STANISŁAW JURCZYK  
W XVII i na początku XVIII wieku w Europie porcelana była ceniona jak szlachetny kruszec - złoto. Wartość porcelany przewyższała wartość wyrobó­w ze srebra. Wyroby z Chin i Japonii były znane w Europie, ale produkcja była pilnie strzeżona i nie udało się odkryć tajemnicy jej wytwarzania. Najstarsza porcelana chińska pochodzi z dynastii TANG (618-907). Jednak w większych ilościach zaczęła pojawiać się ona w Europie dopiero w XVII w. W tym też czasie władcy i zamożni, a także ó­wcześni chemicy pragnęli produkować własną porcelanę. Dodatkowym impulsem było ró­wnież to, że w XVII wieku rozpowszechniło się picie kawy, herbaty i czekolady do czego świetnie nadawały się naczynia z porcelany. Elekt saski August II Mocny zatrudniał alchemikó­w, głó­wnie w celu znalezienia sposobu otrz[...] więcej»
w zeszycie SZKŁO I CERAMIKA 2009/2


 

» Z historii ceramiki szlachetnej - Mgr inż. Zygmunt Zimoński

RAJMUND STANISŁAW JURCZYK  
Mam prawdziwą przyjemność przedstawić Czytelnikom jeszcze jednego znanego kolegę z naszej "rodziny ceramikó­w". Mgr inż. Zygmunt Zimoński urodził się 17 maja 1934 r. w Myszkowie, gdzie ukończył szkołę podstawową. Naukę w szkole średniej rozpoczął w Technikum Ceramicznym w Ziębicach na Dolnym Śląsku w roku 1950. Po dwó­ch latach szkołę przeniesiono do Szczawna-Zdroju i tam ukończył Technikum Ceramiczne w roku 1954. W szkole był dobrym uczniem. Znany i ceniony był też jako muzyk - grał na akordeonie i był głó­wnym "grajkiem" na cotygodniowych wieczorkach tanecznych w szkole. Był też członkiem kwartetu muzycznego, w któ­rym śpiewał… Wiesław Ochman. Na moje pytanie, jakie ciekawe zdarzenia wspomina ze szkoły w Ziębicach i Szczawnie-Zdroju odpowiedział kró­tko…" były t[...] więcej»
w zeszycie SZKŁO I CERAMIKA 2009/3


 

» Z historii fajansu w Polsce

RAJMUND STANISŁAW JURCZYK  
Nazwa fajans pochodzi od włoskiego miasta FAENZA. Jest to rodzaj wyrobów ceramicznych o barwie czerepu, od białej do jasno kremowej (niekiedy, w przypadku większej zawartości żelaza w surowcach, czerwonej lub różowej). Jest porowaty, o nasiąkliwości od 8 do 12%. Przepuszczalny dla cieczy i gazów. Łatwo wchłania ciecze co powoduje, że łatwo się brudzi, dlatego wyroby fajansowe są szkliwione (wyjątek to stosowanie ich do filtrów). Jest kruchy i w stosunku do porcelany posiada małą wytrzymałość mechaniczną. Istnieje kilka rodzajów fajansów, które różnią się między sobą składem mas i właściwościami fizycznymi. Najczęściej stosuje się tzw. fajans twardy (skaleniowy) i miękki (wapniowy). Wyroby wypala się dwukrotnie - pierwszy wypał zwany biskwitowym, w temperaturze 1000-1300°C. O[...] więcej»
w zeszycie SZKŁO I CERAMIKA 2010/1


 

» Mgr inż. Jan Dziadkowiec

RAJMUND STANISŁAW JURCZYK  
Kontynuując cykl "rodzina ceramików" przedstawiam czytelnikom sylwetkę mgr inż. Jana Dziadkowca. Urodził się 10 września 1932 roku w Bysinie koło Myślenic, gdzie ukończył szkołę powszechną. W 1944 r. rozpoczął naukę na tajnych kompletach gimnazjalnych w Myślenicach i tam, w czasie okupacji niemieckiej, ukończył I klasę gimnazjum. Od roku 1945 kontynuował naukę w Gimnazjum i Liceum im. Tadeusza Kościuszki w Myślenicach, gdzie w 1949 roku zdał maturę. Z podjęciem studiów wyższych miał problemy z powodu "plam" na życiorysie, o których rozmawia niechętnie. Nie żeby się ich wstydził, raczej nie chce się chwalić. Nie mogąc studiować podjął pracę w handlu. Pracował w Myślenicach. Mieszkał nadal w domu rodzinnym, pomagając w pracy na kilkuhektarowym gospodarstwie rolnym rodziców. W 1952 r. został powołany do "wojska", a konkretnie wcielony przymusowo do Wojskowych Batalionów Górniczych, gdzie przepracował ponad dwa lata jako żołnierz-górnik w Kopalni Węgla Kamiennego "Wanda- Lech" na Górnym Śląsku. Należy wyjaśnić czym były Wojskowe Bataliony Górnicze w komunistycznej Polsce. W istocie były to szczególne karne wojskowe obozy pracy przymusowej. Kierowano do nich młodych ludzi uznawanych z różnych powodów [...] więcej»
w zeszycie SZKŁO I CERAMIKA 2010/3


 

» Anna i Bogusław Wilkońscy

RAJMUND STANISŁAW JURCZYK  
Z prawdziwą przyjemnością przedstawiam szanownym czytelnikom jeszcze jednego, bardzo dobrze znanego i wspominanego w wielu zakładach kolegę z "rodziny ceramików". Mgr inż. Bogusław Odrowąż-Wilkoński urodził się w 1937 roku w Warszawie. Jego ojciec był cywilnym pracownikiem wojska na Okęciu, a matka kierowała żłobkiem dla biednych w Annopolu. Ich mieszkanie na wojskowym osiedlu w Rembertowie zbombardowali Niemcy już 1 września 1939 r. Ojciec w czasie wojny trafił do obozu w Oświęcimiu, gdzie zginął. Do 1944 r. Bogusław z matką mieszkali u babci w Legionowie, skąd zostali wypędzeni przez Niemców. Ich długą, często pieszą wędrówkę, przerwała dopiero ofensywa Armii Czerwonej ze stycznia 1945 r. Ostatecznie zatrzymali się w Łowiczu, gdzie matka podjęła decyzję o przeniesieniu się do Chodzieży i podjęciu pracy w ceramice (porcelicie) na malarni. Matkę Bogusław wspomina z ogromną miłością i dumą. Była to osoba nietuzinkowa, wszechstronnie uzdolniona i wykształcona. Oprócz pielęgniarstwa posiadała także kilka innych zawodów. Była absolwentką Krakowskiej Szkoły Rzemiosł Artystycznych. Malowała i haftowała "na wszystkim". Miała wybitne zdolności artystyczne i manualne, dysponowała koncertowym mezzosopranem, miała słuch absolutny, a jednocześnie potrafiła wykonywać przyziemne czynności, np. tradycyjnie doić krowy. Pracę w Chodzieży zaczęła jako robotnica w malarni w roku 1946. Malowaniem podszkliwnym była zafascynowana, o czym opowiadała w domu, co udzieliło się synowi Bogusławowi, który stwierdza, że były to początki jego ceramicznej edukacji. Pani Anna Wilkońska nie tylko pracowała na malarni. Po kilku latach w porcelicie wróciła do swojego przedwojennego zawodu. Pracowała, a wieczorami grała na pianinie i śpiewała, radośnie przyjmowana oklaskami przez sąsiadów i nie tylko. Brała też czynny udział w koncertach w mieście. Była znana i ceniona w Chodzieży. Została nawet radną. Potem znów wróciła do ceramiki, tym razem do porcel[...] więcej»
w zeszycie SZKŁO I CERAMIKA 2010/5


 

» Z historii ceramiki szlachetnej - Mgr Michał Janowski

RAJMUND STANISŁAW JURCZYK  
Tym razem mam przyjemność przedstawić Czytelnikom kolegę z "rodziny szklarskiej" ale też związanego z ceramiką. Mgr Michał Janowski urodził się 23 września 1935 r. w Gostyniu. Szkołę podstawową ukończył w roku 1949, a maturę zdał w roku 1953, uzyskując jednocześnie dyplom technika handlowego. Ze względu na pochodzenie nie został przyjęty na studia. Otrzymał nakaz pracy w Gminnej Spółdzielni w Koźminie. Na studia - na Wydział Matematyczno-Fizyczno-Chemiczny Uniwersytetu Poznańskiego dostał się w roku 1954 i ukończył go w 1959 r. uzyskując tytuł magistra chemii. W lipcu 1959 r. rozpoczął pracę w laboratorium badawczym Fabryki Kosmetyków "Lechia" w Poznaniu. Nadal współpracował z uczelnią, a konkretnie z promotorem pracy magisterskiej prof. dr Maksymilianem Kronzem. W czasopiśmie "Chemia stosowana" opublikowali wspólnie pracę pt.: "Aktywowane termokolory chromianowe". Ze względów mieszkaniowych, w marcu 1961 r. młody magister przeszedł do pracy w Poznańskich Zakładach Przemysłu Spirytusowego (zakład w L esznie), gdzie pracował na stanowisku inżyniera zmianowego na wydziale nowopowstającej w Polsce produkcji kwasu mlekowego. W 1962 r. podejmuje pracę w wielkopolskiej Hucie Szkła w Gostyniu, na stanowisku kierownika laboratorium. W hucie następuje rozruch automatycznej produkcji opakowań szklanych. Kolega Michał dobrze wywiązywał się ze swej [...] więcej»
w zeszycie SZKŁO I CERAMIKA 2011/1


 

 Strona 1  Następna strona »
r e k l a m a
FAIL (the browser should render some flash content, not this).