profil Twój Profil
Kliknij, aby zalogować »
Jesteś odbiorcą prenumeraty plus
w wersji papierowej?

Oferujemy Ci dostęp do archiwalnych zeszytów prenumerowanych czasopism w wersji elektronicznej
AKTYWACJA DOSTĘPU! »

Twój koszyk
  Twój koszyk jest pusty

Czasowy dostęp?

zegar

To proste!

zobacz szczegóły
r e k l a m a
FAIL (the browser should render some flash content, not this).

ZAMÓW EZEMPLARZ PAPIEROWY!

baza zobacz szczegóły

Wyniki wyszukiwania

Wyniki 1-6 spośród 6 dla zapytania: authorDesc:"Marek Jarosław Łoś"

» Ramowa Dyrektywa Wodna a istotne dla rolnictwa obiekty wodne

Marek Jarosław Łoś  
Na przykładzie systemów melioracyjnych w zlewni Uherki przedstawiono podstawowe problemy związane z wdrażaniem Ramowej Dyrektywy Wodnej. Przeanalizowano trudności związane z klasyfikacją cieków i mały[...] więcej»
w zeszycie GOSPODARKA WODNA 2004/6


 

» Uwarunkowania użytkowania rzeki i doliny w Małopolskim Przełomie Wisły

Marek Jarosław Łoś  
Wprowadzenie kolejnych form ochrony przyrody w dolinach rzecznych zmienia dotychczasowe warunki ich użytkowania. W szczególności dotyczy to wprowadzania obszarów Natura 2000, które niejednokrotnie obe[...] więcej»
w zeszycie GOSPODARKA WODNA 2006/7


 

» W sprawie hydrologii inżynierskiej

Marek Jarosław łoś  
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 5 grudnia 2007 roku [11], w sprawie niezgodności z Konstytucją ustępów 3 i 4 artykułu 2 ustawy Prawo wodne [7], wywołało gorącą dyskusję w środowiskach związanych z gospodarką wodną. W dyskusji tej poruszano liczne aspekty prawne i merytoryczne. Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego jest ostateczne. Zastosowany w latach 2001-2004 tryb wprowadzan[...] więcej»
w zeszycie GOSPODARKA WODNA 2008/3


 

» Czy Polsce zabraknie wody?

MAREK JAROSŁAW ŁOŚ  
Niedobory wody i susze, ich wpływ na gospodarkę wodną w państwach Unii Europejskiej na tle przyjętych niekorzystnych scenariuszy, zakładających gremialne ocieplenie klimatu na przestrzeni najbliższych kilkudziesięciu lat, nie nastrajają optymistycznie. Oczywiście jeśli tezy scenariuszy się sprawdzą, to skutki tych zmian nie ominą również Polski. Czy grozi nam brak wody, jak sugeruje tytuł artykułu? Autor szeroko analizuje ten problem w odniesieniu szczególnie do rolnictwa, przeciwstawiając mu jako głównego konkurenta - energetykę. Tytuł tego artykułu w sposób oczywisty nawiązuje do niedawnej publikacji profesora Waldemara Mioduszewskiego pod tytułem: "Czy Polska jest krajem ubogim w wodę?" [3]. To pytanie jest niewątpliwie bardzo ważne i zasługuje na szersze rozwinięcie[...] więcej»
w zeszycie GOSPODARKA WODNA 2009/4


 

» Wody powierzchniowe w miastach jako dziedziczone dobro

Marek Jarosław Łoś  
Na przykładzie kilku wybranych miast polskich omówiono różnorodne znaczenie rzek w ich rozwoju. Przedstawiono silny wpływ wód powierzchniowych na rozwój miast. Towarzyszyła temu realizacja różnych obiektów technicznych i przekształceń rzek, stanowiących obecnie dorobek sztuki inżynierskiej. Ramowa Dyrektywa Wodna (RDW) stwierdza w pierwszym punkcie wstępu: "Woda nie jest produktem handlowym, takim jak każdy inny, ale raczej dziedziczonym dobrem, które musi być chronione, bronione i traktowane jako takie". Jest to stwierdzenie bardzo ważne, niejako fundamentalne. Warto się nad nim głębiej zastanowić, zwłaszcza nad określeniem o dobrze dziedziczonym. Dziedziczenie oznacza zachowanie pełnej ciągłości, istotnego związku z przeszłością, szacunek dla dorobku minionych pokol[...] więcej»
w zeszycie GOSPODARKA WODNA 2009/12


 

» Wstępna ocena funkcjonalnego stanu rzek i dolin w świetle ostatniej powodzi

Marek Jarosław Łoś  
W ostatnich latach skupiliśmy się nad zagadnieniami związanymi z ekologicznym i chemicznym stanem rzek. Zagadnienia związane z funkcjonalnym stanem rzek pozostawały na uboczu badań i studiów teoretycznych, a także działań praktycznych. Problematykę funkcjonalnego stanu dolin zalewowych pomijano lub marginalizowano. Osoby zawodowo związane z inżynierią wodną zdawały sobie sprawę z niedostatecznego, a niekiedy złego, stanu warunków hydraulicznych naszych rzek i spodziewały się dużych problemów w przypadku pojawienia się wielkiego wezbrania. Nie spodziewały się jednak, że powtórka z 1997 r. będzie aż tak bolesna, że zniszczenia będą tak liczne i tak duże. Pochód wielkich wód w maju i czerwcu 2010 r. obnażył rzeczywisty funkcjonalny stan rzek i dolin w Polsce. Stan ten okazał się gorszy niż się ogólnie spodziewano. Tragedia spowodowana przez wielką wodę wywołała wielkie poruszenie społeczne, wielkie emocje i wielką dyskusję nad przyczynami nieszczęścia oraz sposobami zapobiegania podobnym zjawiskom w przyszłości. Takie emocje i dyskusje towarzyszą zawsze wielkim katastrofom, są niejako oczywiste i naturalne. Jest to nieuchronne i niewątpliwie pożyteczne, bo pozwala na przełamanie dotychczasowego stanu obojętności i kunktatorstwa. Równie nieuchronny, ale całkiem niepożyteczny, jest chaos amatorskich wypowiedzi, nieprzemyślanych haseł i nierozważnych propozycji dotyczących przeciwdziałania powodzi. Nie wydaje mi się za celowe rozpoczynanie szerszej polemiki z takimi wypowiedziami, a prostowanie błędnych poglądów ograniczę do zupełnego minimum. Natomiast chciałbym przyczynić się do uporządkowania podstawowych pojęć i dokonania wstępnej oceny ostatniej powodzi na podstawie takich materiałów i obserwacji, jakimi dysponujemy w niespełna miesiąc po przejściu II fali powodziowej. Na pogłębioną ocenę przyjdzie czas, gdy opublikowane zostaną szczegółowe sprawozdania o przebiegu oraz bilanse szkód, a także gdy dyspono[...] więcej»
w zeszycie GOSPODARKA WODNA 2010/8


 

 Strona 1 
r e k l a m a
FAIL (the browser should render some flash content, not this).