Wyniki 1-10 spośród 19 dla zapytania: authorDesc:"KUŹNIEWICZ"

Zachowanie wilków żyjących na wolności i w ogrodach zoologicznych


  Wilki na wolności Wilki są gatunkiem ściśle socjalnym, tworzącym społeczeństwa (rodziny) spokrewnionych ze sobą osobników. Takie grupy rodzinne określane są mianem watah. Grupowe życie wilków czyni je bardzo towarzyskimi. Ułatwia im również polowanie na duże zwierzęta i jest pomocne w odchowywaniu potomstwa. Wilki są zwierzętami wiernymi i solidarnymi. W żyjącej grupie reprodukcja ograniczona jest tylko dla jednej pary, natomiast opieka nad potomstwem spada na wszystkich członków grupy. Zaskakujący jest fakt, że osobniki dojrzałe płciowo i zdolne do rozrodu nie rozmnażają się, pozostawiając ten przywilej jedynie parze rodzicielskiej "alfa". Wynika stąd wniosek, że członkowie stada są wyspecjalizowani w pełnieniu w nim określonych funkcji, reprezentują zatem szczytową formę socjalnego rozwoju kręgowców. Około 95% populacji wilków przez cały rok prowadzi życie stadne. Wilki samotne to najczęściej osobniki młode, migrujące w poszukiwaniu nowego terytorium, chore lub też stare odrzucone przez stado. Taki wilk w pojedynkę najczęściej nie jest w stanie upolować dużego zwierzęcia, np. jelenia, a życie w grupie umożliwia skuteczne polowanie na duże ofi ary oraz zwiększa szansę przeżycia szczeniąt, którymi opiekują się wszyscy członkowie grupy. Para rodzicielska jest w grupie dość stała i dobiera się na całe życie lub na kilka lat. Jeżeli dwa młode samotne wilki utwo-rzą parę i zdobędą terytorium, to wówczas mogą stworzyć jądro nowej watahy. Należy podkreślić, że wilki są zwierzętami terytorialnymi, a wielkość ich terytoriów łowieckich jest zróżnicowana i uzależniona między innymi, od ukształtowania powierzchni albo zagęszczenia potencjalnych ofi ar. Im więcej zwierząt, będących pokarmem wilków, występuje na danym obszarze, tym terytorium to może być mniejsze. W Polsce na nizinach jedna wilcza rodzina (grupa) kontroluje około 150-350 km2 i około 100 km2 w[...]

Zachowanie wilków żyjących na wolności i w ogrodach zoologicznych (2)


  Rozród i wychowanie potomstwa U wilków pora rozrodu ma duży wpływ na cykliczność zachowań w rytmie rocznym. W życiu watahy można wyróżnić dwa etapy, a mianowicie fazę osiadłą i wędrowną. Faza osiadła rozpoczyna się tuż przed urodzeniem młodych, natomiast jesienią, gdy młode zaczynają już towarzyszyć dorosłym w wyprawach łowieckich, rozpoczyna się faza wędrowna. Te oba następujące po sobie kolejno zachowania wilków sterowane są przez hormony i podporządkowane nadrzędnemu celowi, jakim jest wydanie na świat potomstwa i jego wychowanie. U wilków składową populacji jest rodzina o wielowarstwowej strukturze, tzw. klan hierarchicznie funkcjonujący z podziałem zadań łowieckich i rozrodczych. Wprawdzie wszystkie dorosłe osobniki w sforze zdolne są do rozrodu, ale jedynie para alfa może się rozmnażać. Praktycznie każdego roku przez kilka miesięcy przed rują, zachodzi ustalanie i utrwalanie hierarchii w stadzie. W tym okresie może nastąpić reorganizacja i wyłonienie nowej pary alfa. Osobniki, które się nie rozmnażają, pomagają w wychowie potomstwa. Jest to dowód, że wilki reprezentują szczytową formę socjalnego rozwoju kręgowców. Wilki dojrzewają płciowo w wieku około dwóch lat (około 22 miesięcy). Mimo to w naturze rozmnażają się zwykle dopiero po osiągnięciu piątego roku życia, pod warunkiem jednak, że będą osobnikami dominującymi w danej grupie (osobnikami alfa). Ciąża trwa od 62 do 64 dni i poród przypada najczęściej na początek maja. Często samica sama wybiera miejsce, gdzie urodzą się młode. Jest to decyzja mająca niezwykle poważne konsekwencje dla przeżycia szczeniąt [...]

Pochodzenie psa


  Pies domowy od tysięcy lat jest nieodłącznym towarzyszem człowieka oraz jednym z najwcześniej udomowionych zwierząt. Domestykacja tego gatunku odbywała się stopniowo, dzięki czemu przodkowie dzisiejszego psa domowego w powolny sposób pozbywali się cech typowych dla dzikich zwierząt, m.in. strachu przed kontaktem fizycznym z człowiekiem. Udomowienie wilka, którego obecnie uważa się za protoplastę psa domowego, nastąpiło około 14-15 tysięcy lat w epoce kamiennej. Natomiast w ostatnich latach na ten temat powstały nowe teorie. I tak Tadeusz Kaleta i Katarzyna Fiszdon powołując się na ostatnie badania genetyczne mitochondrialnego DNA twierdzą, że proces ten mógł nastąpić znacznie wcześniej, około 100 tysięcy lat temu. Rewolucyjną zmianę poglądów na początki wspólnej historii człowieka i jego najlepszego przyjaciela jakim jest pies, przynosi najnowsza teoria australijskich uczonych. Podali oni mianowicie, że już około 100 tysięcy lat temu przodek psa był bliskim towarzyszem naszego protoplasty. Za tą hipotezą przemawia sensacyjne znalezisko w Australii, a mianowicie malowidło naskalne, przedstawiające człowie[...]

Dlaczego chcemy mieć w domu psa


  Człowiek posiada wielki dar, dar mowy, ale większość z tego, co mówi jest puste Janusz Jerzy Kuźniewicz i zwodnicze. Zwierzęta mówią niewiele, ale to niewiele jest prawdziwe i użyteczne. Więc trzeba cenić rzecz małą i prawdziwą aniżeli oszustwo wielkie.Postępująca urbanizacja powoduje, że wzrasta w mieście liczba psów, kotów i innych zwierząt. Mieszkańcy miast chcą mieć coś ładnego w domu, np. jakieś zwierzę, podobnie jak w przypadku innych rzeczy. Jednak czy w odniesieniu do zwierzęcia, które jest istotą żywą, decyzja ta jest słuszna i odpowiedzialna. Decyzję o posiadaniu psa lub kota ludzie podejmują z różnych powodów: poszukiwanie towarzystwa dla zapobieżenia samotności, podnoszenia poczucia własnej wartości ze względu na cele użytkowe, a także pod wpływem wymuszenia zakupu np. przez dziecko. Z tego ostatniego powodu często zwierzę, które pojawia się w domu, by zrobić dziecku przyjemność, szybko go zwykle opuszcza. Samotni ludzie, bez rodziny oraz ci którzy wkroczyli już w wiek emerytalny, mają z reguły ograniczone kontakty. W tych przypadkach zwierzę może być dla nich jak lekarstwo o wielostronnym działaniu. Posiadanie psa, codziennego towarzysza, z którym można wychodzić na spacery, poszerza możliwość kontaktów z innymi ludźmi - spotykamy się z innymi, spacerującymi w tym samym celu. Dla osób samotnych, które nie mają takich możliwości ani w pracy, ani w domu, jest to propozycja godna uwagi. Jest jeszcze bardzo ważny aspekt samotności, o którym nie można zapomnieć. Są ludzie, którzy czują się nikomu niepotrzebni, nikt na nich nie czeka, nikt na nich nie liczy i nikim nie muszą się opiekować. Stąd siłą rzeczy koncentrują się na własnych kłopotach zdrowotnych i często nie mają dość siły psychicznej, aby właściwie o siebie zadbać, regularnie gotować i wychodzić na spacery. Mając w domu inną żywą istotę zależną od nich, zmuszeni są do aktywności. Łat[...]

Wpływ psów na samopoczucie i zdrowie człowieka


  Pies jest symbolem bezinteresownej miłości i bezgranicznego oddania. Rozprasza samotność i pozwala zapomnieć o obcym świecie, jest częścią natury, czułością i śmiechem. Długo można snuć rozważania o miejscu psa w społeczeństwie, jego roli, skojarzeniach i kontrowersjach. Niektórzy wielbią psy, kontynuując tradycje cywilizacji antycznych, kiedy traktowano je na równi z bóstwami. W obecnych czasach współistnienie człowieka z psem powinno prowadzić do nowego układu. Pies powinien mieć prawo do godnego bytu, nie może drażnić człowieka ani przeszkadzać. Nie może być też ciągle strofowany i karcony. Mając psa w domu należy dokładnie zrozumieć jego biologię oraz wymagania środowiskowe. Dzięki przestrzeganiu tych reguł przyjaźń człowieka z psem może być wielka i niezwykła. Z okresu starożytnego pochodzą pierwsze notatki sporządzone przez kapłanów, traktujące o psach i o ich symbiozie z człowiekiem. Wyrażano pogląd, że jeśli w miastach, osadach albo innych skupiskach ludzkich nie ma psów i dzieci, to takie miasta skazane są na zagładę i można je już uważać za wymarłe. Należy pamiętać, że ludzie mieszkający w miastach otoczeni są budynkami i drogami zbudowanymi z kamienia, betonu i żelaza. Mądre i przewidujące społeczeństwo stara się tereny wokół siebie odpowiednio zagospodarować. W tym celu tworzy się parki, sadzi i pielęgnuje wokół domostw drzewa i kwiaty, a w mieszkaniach utrzymuje różne zwierzęta, jak koty lub psy. To wszystko ma przypominać na co dzień naturalną przyrodę, z której przecież się wywodzimy i z której pochodzą przodkowie. W dużych miastach ludzie często żyją samotnie, dlatego tak chętnie trzymają psa w domu jako towarzysza. Uważany on często bywa za członka rodziny, a i pies często uważa człowieka za swego przywódcę, obdarzając go uwielbieniem i najwyższym przywiązaniem. Naukowcy zajmujący się badaniem wpływu psów na stan psychiczny ludzi podają, że jest pięć zasadniczych sytuacji życiowych, w który[...]

Wpływ psów i kotów na zdrowie i samopoczucie człowieka DOI:


  Pies jest jednym z pierwszych zwierząt udomowionych przez człowieka -135 tys. lat przed naszą erą. Nie był on nigdy dostarczycielem mięsa (poza niektórymi krajami azjatyckimi). Stał się pomocnikiem człowieka, pomagając mu w polowaniu, kontrolował ruchy stad zwierząt i przyspieszył osiągnięcie przez człowieka wyższego standardu życiowego. Człowiek wynagradzał go za to, dając mu miejsce w gospodarstwie, a od dłuższego już czasu w domu. Psa uważa się często za członka rodziny. Z kolei pies obdarza człowieka uwielbieniem i najwyższym przywiązaniem. Od dawna również człowiek przywiązał się do kota, którego udomowienie nastąpiło prawdopodobnie 4000-3700 lat przed naszą erą. Zajął on wśród ludzi drugie miejsce po psie i jest najbardziej rozpieszczonym zwierzęciem domowym. Człowiek nie narzuca mu dyscypliny, jaka obowiązuje zazwyczaj psa. Jego status jest znacznie bardziej zbliżony do statusu dzikich zwierząt żyjących na wolności. Niczego się od kota nie wymaga i prawie nigdy nie jest on psychicznie i moralnie karany, co często się zdarza w postępowaniu z psem. W życiu człowieka psy i koty zajmują uprzywilejowane miejsce. Egzystując z nam[...]

Opieka nad psami bezdomnymi DOI:


  Stare powiedzenie mówi, że ludzie, którzy nie poczuwają się do humanitaryzmu wobec zwierząt, nie są w pełni cywilizowani. Można stąd wysnuć wniosek, że również naród, który nie dba o ochronę zwierząt, nie jest krajem cywilizowanym. Przyznać jednak trzeba, że Polska należy do krajów wyróżniających się w ustawodawstwie gwarantującym opiekę nad zwierzętami i humanitarne ich traktowanie. Już w starożytnym świecie uprawiany był kult niektórych zwierząt, które strzeżone były normami religijnymi, m.in. psy i koty. Chrześcijaństwo przyniosło fundamentalne przykazanie miłości, a łączące się z tym powinności odnaleźć można skodyfikowane w najwcześniejszej zachodniej tradycji monastycznej. Reguła św. Benedykta z VI wieku zmierza do udomowienia żywej przyrody. Późniejsza reguła zakonna św. Franciszka z Asyżu z XII-XIII wieku oraz inne jego dzieła ukazują pewną wspólnotę z całym stworzeniem. Według św. Franciszka "Zwierzęta to nasi bracia mniejsi, stąd winniśmy im szacunek, a nasze działania powinny pomóc im żyć w naszej cywilizacji w taki sposób, aby miały zapewnione podstawowe potrzeby życiowe". Wysoko rozwinięta teologia średniowieczna przynosi spekulacje na temat grzechu pierworodnego. Powszechnie przyjmuje się tezę, że ten grzech spowodował zniszczenie harmonii między ludźmi a zwierzętami. W odwiecznej fascynacji człowieka światem zwierzęcym zawarty jest pewien element etyczny, a mianowicie szacunek dla istot żywych stworzonych przez Boga. Chrześcijańska doktryna teologicznomoralna w odniesieniu do zwierząt opiera się zasadniczo na poglądach św. Tomasza, św. Bonawentury i św. Alberta z XIII wieku. W świetle tej doktryny zwierzęta zostały powierzone człowiekowi, który powinien wobec nich, jak i całego stworzonego świata, być narzędziem Bożej Opatrzności. W późniejszym jednak okresie Kartezjusz w XVII wieku widział w pozbawionych duszy zwierzętach bezuczuciowe maszyny, które można było bezkarnie poddawać okrutnym [...]

Schroniska dla psów DOI:


  Według danych statystycznych na przełomie XX wieku wykazano w naszym kraju około 140 schronisk dla psów, co powoduje, że jedno schronisko przypada średnio na trzy powiaty; stąd według szacunków Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, około 80 procent gmin nie prowadzi schronisk. Jak jest w nich rozwiązywany problem bezdomnych zwierząt, oficjalnie nie wiadomo. Na przykład kilka podwarszawskich gmin wynajęło hycla-rakarza, który wyłapuje zwierzęta i nie wiadomo, co z nimi później robi. Są też sygnały o organizowaniu strzelania do bezdomnych psów. Schronisko dla bezdomnych zwierząt nie musi być dla gmin dużym ciężarem, aby każda miała własne. Powinny powstawać schroniska międzygminne, a ich prowadzenie najlepiej powierzyć organizacji pozarządowej, która potrafi znaleźć sponsorów i obniżyć koszty. Należy także bezwzględnie przeciwdziałać bezdomności. Wszystkimi schroniskami w Polsce opiekuje się około 500 pracowników i około 70 lekarzy weterynarii. Jednak prawie wszystkie przeżywają duże trudności finansowe i stąd stale apelują o pomoc do społeczeństwa. Od ofiarności ludzi wrażliwych uzależniony jest los bezdomnych psów. Mało kto zdaje sobie sprawę z liczby zwierząt potrzebujących pomocy i ochrony przed okrucieństwem. Zwierzęta w schroniskach to tylko malutki wierzchołek wielkiej góry lodowej. Dzisiaj inspektorzy Towarzystwa działają na podstawie nowej ustawy, która umożliwia im występowanie w realizacji prawa krzywdzonego, czyli w imieniu zwierzęcia. Ustawa ta umożliwia również odebranie zwierzęcia właścicielowi, jeżeli inspektor Towarzystwa [...]

Jak uniknąć ataku psa DOI:


  Pod koniec XIX wieku szybki rozwój cywilizacji technologicznej oraz wzrost aglomeracji miejskich przyniósł wiele pozytywnych i negatywnych skutków dla świata zwierzęcego. Zmiana ta dotknęła gatunki dziko żyjące, jak i zwierzęta pozostające w symbiozie z człowiekiem. Najbardziej charakterystyczną przemianą, jaka wystąpiła w życiu społecznym dużych miast w ostatnich latach, jest zauważalna zmiana stosunku człowieka do zwierząt utrzymywanych w domach. Jeszcze nie tak dawno można było zaobserwować w miastach negatywne nastawienie do zwierząt, szczególnie do psów. Ironiczne i złośliwe uwagi pod adresem osób wyprowadzających psy na spacery, widok kierowców polujących na nie czy też całkowita obojętność na znęcanie się dzieci nad zwierzętami, to nie były zdarzenia sporadyczne, ale to była miejska codzienność. Takie sytuacje wynikały z fałszywego poglądu wielu osób o rzekomym zagrożeniu dla społeczeństwa. Obserwując z kolei dzisiejsze ulice, można dostrzec już inne obrazki, takie jak wstrzymywany ruch samochodowy, ponieważ na ulicy znalazł się pies, czy też liczne karmniki dla ptactwa umieszczone w oknach domów, szkół i przedszkoli. Rośnie również liczba właścicieli psów, kotów i innych zwierząt domowych. Środowisko miejskie stanowi wyjątkowo specyficzny ekosystem, w którym wszystkie składniki wymagają stałej regulacji, podporządkowanej głównie idei: zdrowie człowieka ponad wszystko. Stąd często może powstawać stwierdzenie, że w mieście zwierzęta są uważane za osobniki uciążliwe dla środowiska, stanowiąc zagrożenie epidemiologiczne. Przyjaciele starają się zapewnić im maksymalną opiekę, a przeciwnicy w sposób radykalny i wygodny dla siebie chcą się ich pozbyć z miasta przez różne zakazy administracyjne. Konflikt ten najczęściej wynika z uciążliwości tych zwierząt w środowisku, gdzie wzrost ich populacji przekracza pojemność biologiczną środowiska i może się stać zagrożeniem sanitarnym. Nie kontrolowana obecność zby[...]

Psy w sztuce DOI:


  Psy, które towarzyszą na co dzień ludziom w pracy, odpoczynku i zabawie, są tematem literatury pięknej, prozy, poezji oraz dzieł sztuki. W średniowieczu pies był częstym tematem w sztuce malarskiej, ponieważ utożsamiał wierność, wspaniałomyślność i odwagę. Przykładem mogą być obrazy namalowane przez Jana van Eycka. Pies pojawiał się także na obrazach religijnych, jako towarzysz i przyjaciel świętych Wendelina, Benigna, Rocha, Małgorzaty z Cortony, Bernarda oraz Krzysztofa z psią głową. Z kolei w Watykanie w pałacu papieskim przedstawione są wizerunki psów, głownie gończych i chartów. Włoscy malarze Pisanello na obrazie "Widzenie św. Eustachego", i Paolo Uccello - "Nocne łowy" przedstawiali psy, a Benozzo Gozzoli w pałacu Medyceuszów wykonał freski przedstawiające psy. Na dworze hiszpańskim modne było portretowanie rodziny królewskiej z psami. Były to dzieła Antonia Moro i Diego Velazqueza. Jak dotąd, na obrazach z psią tematyką najwięcej namalowanych jest pudli, co wiązać się może z tym, że są one jedną z najstarszych ras. Do artystów malarzy, którzy przedstawiali na obrazach pudle, należeli Włoch, który na obrazie "Cierpliwa Gryzelda" przedstawił wyraźną sylwetkę pudla, oraz Martin de Vaux, który w obrazie zatytułowanym "Tobiasz i jego pies" namalował ostrzyżonego pudla.Z kolei Albrecht Dürer (1471‒1528) w swoich pracach przedstawiał różne sylwetki pudli, a niemiecki malarz J. Stein (1638‒1678) namalował pudla jako "Tańczącego psa", ostrzyżonego i stojącego na dwóch łapach. Również w takiej tanecznej pozie namalował pudla Gerard ter Borch. Na portrecie niemieckiego księcia z 1620 roku widać ostrzyżonego pudla, a obraz "Wodny pies" Gervasa Markhama z 1621 roku to klasyczna postać pudla. W wieku XVII-XVIII w niemieckim, francuskim i angielskim malarstwie pudel przedstawiany był już jako pies myśliwski, chociaż i w tym okresie John Wootton na płótnie "Tańczące psy" (1759) oraz Jean-Jacques Bachel[...]

 Strona 1  Następna strona »