Wyniki 1-3 spośród 3 dla zapytania: authorDesc:"Witt Wilczyński"

Wielkanoc w Rumunii DOI:


  Przygotowując się do Wielkanocy, wyznawcy prawosławia składają ofiarę z baranka, który symbolizuje ofiarę Chrystusa dla zbawienia rodzaju ludzkiego. Dlatego też zawsze na wielkanocnym stole rumuńskim znajdą się potrawy z jagnięciny, łącznie z zupami. Oprócz tego będą tam sałatki warzywno-mięsne, ważne dla świątecznej symboliki paschy serowe, słynne w całej Rumunii "czerwone jajka" oraz specjalne ciasta drożdżowe. Świąteczna rolada Jednym z najpopularniejszych tradycyjnych dań jest drob de miel, czyli mięsna rolada z dodatkiem jajka, przypraw i warzyw. W zależności od regionu i upodobań spotkać można różne jej odmiany. Głównymi składnikami tego specjału są zawsze: kotleciki jagnięce (często przygotowane z podrobów, np. wątroby, płuc, serca i nerek), zielona cebula, koper, pietruszka, czosnek, cytryna, jaja (surowe i gotowane) oraz chleb namoczony w wodzie lub mleku. W większości wariantów jajka na twardo umieszczane są wewnątrz warstwy przygotowanej z podrobów. We współcześniejszych wariantach potrawa ta może być przygotowana również z mięsa drobiowego. Składniki: podroby jagnięce (wątroba, płuca, śledziona i nerki) ok. 7 kg, osiem (lub mniej) jaj, trzy zielone cebule, siekana pietruszka, dwie duże łyżki śmietany, łyżka masła, dziesięć łyżek m[...]

Na słodkim szlaku DOI:


  Podróżując do Rumunii w celach czy to turystycznych, czy służbowych, warto choć na chwilę zatrzymać się i spędzić kilka miłych chwil w jednej z licznych kawiarni i cukierni oferujących bogaty asortyment ciast i ciasteczek wszelakich. W kraju Daków, podobnie jak i w Polsce, oferta takich lokali jest przebogata!Subiektywnie mogę stwierdzić, że rumuńskie słodkości są trochę mniej słodkie niż nasze - za to bardziej wyraziste w smaku. Od lat, jeżdżąc do Klużu, moim rytuałem jest wizyta przy Strada Regele Ferdinand 34 w jednej z piekarenek i spałaszowanie, do kawy, jednego (bądź dwóch, w zależności czy leciałem samolotem, czy jechałem pociągiem) covrig polonez. Dopiero wtedy wiem, że rozpocząłem swoją kolejną rumuńską podróż. Covrig polonez, to rodzaj bardzo popularnego w Karpatach, wilgotnego precelka przygotowanego na słodko z dużą ilością sezamu, w smaku trochę przypominającego baklawę. Pytałem wielu osób, czemu ta pyszność nazywana jest tu "Polakiem" i czy ma coś wspólnego z naszym krajem - ale nikt nie potrafił udzielić mi wyczerpującej odpowiedzi. Widocznie to ta sama droga, która towarzyszy fasolce po bretońsku lub ruskim pierogom. W każdym razie ciastko covrig polonez polecam każdemu, kto do Rumunii się udaje! Podobieństwa i różnice Po tym subiektywnym wstępie i uzupełnieniu poziomu cukru możemy przejść do prezentacji rumuńskich słodkości. Te, z grubsza, dzielą się na: cofetarie (wyroby cukiernicze), torturi (ciastka, w tym torciki i kawałki tortów), patiserie (ciasta) i bomboane (słodycze, w tym cukierki). Kraj Drakuli obfituje w przepyszne słody[...]

Plăcintă, palanet czy merdenele ? DOI:


  W Rumunii, w przeciwieństwie do Polski, rynek ulicznych przekąsek nie jest (jeszcze) aż tak bardzo zdominowany przez kebaby, hamburgery czy pizzę. Choć od kilku lat jest ich coraz więcej, to jednak w kraju Vlada Palownika lokale serwujące kebaby występują pojedynczo (czasem kilka) w przeliczeniu na miasta - a nie ulice, jak u nas.W Rumunii pensje są niższe niż w Polsce i w związku z tym oferta gastronomiczna lokali serwujących "kebsika" i lokali fastfoodowych znanych światowych marek jest relatywnie droższa niż u nas. Do dziś pamiętam szok po otrzymaniu rachunku w Burger Kingu w Bukareszcie w 2011 r. - i od tamtej pory doceniłem alternatywną, tamtejszą plăcintę, czyli coś na wzór "bułki z pieczarkami". Oczywiście rumuńska plăcintă nie jest de facto ową bułką z pieczarkami (choć i z tym przepysznym grzybkiem się trafia, o czym za moment), a raczej, bardzo mocno upraszczając, zdecydowanie bliżej jej składnikowo i wizualnie do węgierskiego langosza (smażonego jednak, w przeciwieństwie do plăcinty, na głębokim tłuszczu). Niemniej w rumuńskim świecie przekąsek ulicznych plăcintă spełnia podobną funkcję jak nasze bułki z pieczarkami. Słowem jest to coś na wskroś lokalnego, swojskiego i - co ważne - taniego. I do tego, bardzo często smaczniejszego i pożywniejszego niż "puste kalorie" hamburgerów czy przeładowane tłuszczem kebaby. Nie ujmując nic tamtejszym kebabowniom (nota bene niektóre z nich mają naw[...]

 Strona 1