Wyniki 1-10 spośród 12 dla zapytania: authorDesc:"AGNIESZKA THIER"

Rola wzorców ekologicznych na przykładzie gospodarowania zasobami wodnymi


  Wgospodarowaniu i zarządzaniu niezbędna jest konkretna strategia oraz zbiór reguł i instrumentów, które mają być wdrożone w przedsiębiorstwach celem realizacji tej strategii. Wtedy spodziewamy się, że przedsiębiorstwa przyniosą zysk, bo strategie zarządzania nastawione są przede wszystkim na korzyć, nawet jeśli jest ona szeroko pojmowana i uwzględnia ludzki dobrostan. W gospodarowaniu nierzadko zapominamy o przesłankach, które opierają się na konkretnych celach, a te na wartościach, wyznawanych przez planujących daną strategię. Zatem trzeba łączyć pragmatykę z aksjologią. Pytanie, który z tych aspektów powinien dominować, w różnych kręgach teoretycznych uzyskuje różne odpowiedzi. Kiedyś Max Weber (1864-1920), teoretyk socjologii w duchu pozytywistycznym, starał się uwolnić naukę od wszelkich sądów wartościujących, czyli takich, które dotyczą wartości [1]. Przemiany, jakie miały miejsce w XX-wiecznej metodologii, doprowadziły do zakwestionowania tego stanowiska i przyznania wartościom ważnej roli w procesach naukowych. Ekonomia jako nauka nie jest od nich wolna, podziela zatem los wszystkich innych nauk, które - uwolnione od pozytywistycznych dogmatów - są aksjologicznie zaangażowane. W gospodarce zasobami wodnymi stosuje się instrumenty o charakterze administracyjnym, ekonomicznym i społeczno- politycznym, natomiast akcenty aksjologiczne i ekologiczne są czasem przemilczane lub tylko sygnalizowane marginalnie. Otóż w zarządzaniu zasobami wodnymi powinno się uwzględniać również te aspekty. W artykule pragnę problem ten rozwinąć, konfrontując dwa skrajne sposoby podejścia ekologicznego oraz ich implikacje dla strategii zarządzania gospodarka wodną. Tymi wzorcami lub modelami - czy wręcz sposobami działania - są antropocentryzm oraz biocen-tryzm. Wprawdzie są to kwestie znane, ale model biocentryzmu nadal nie jest powszechnie akceptowany, zwłaszcza w praktyce gospodarczej, i dlatego warto go przypominać. Po[...]

Powiązania bezpieczeństwa z deficytem zasobów wodnych DOI:10.15199/2.2015.1.1


  W związku z pojawianiem się różnorodnych zjawisk kryzysowych, kwestia szeroko rozumianego bezpieczeństwa nabiera coraz większego znaczenia i w skali globalnej, i regionalnej. Bezpieczeństwo oznacza brak zagrożenia a także ochronę przed zagrożeniami i jest pojęciem wielowymiarowym. Otóż bezpieczeństwo narodowe, czyli publiczne - jako najszerzej rozumiane - obejmuje wiele elementów składowych, jak bezpieczeństwo militarne, gospodarcze i energetyczne, ekologiczne, ekonomiczne (finansowe) oraz społeczne. Można ponadto wyodrębnić inne odmiany i przejawy bezpieczeństwa, które zaprezentujemy w artykule. Autorkę interesują szczególnie przejawy bezpieczeństwa ekologicznego, które zostaną przedstawione w kontekście dyspozycyjnych zasobów wodnych i zagrożeń, wynikających z deficytu wody. Bezpieczeństwo ekologiczne jest również pojemnym terminem, definiowanym w różny sposób, ale zawsze obejmuje zadania związane z działaniami państwa i jego agend, mającymi na celu zachowanie lub przywrócenie równowagi przyrodniczej i zapewnienie współczesnemu i przyszłym pokoleniom odpowiedniej jakości życia i prawa do korzystania z zasobów naturalnych. Oznacza to według Konstytucji RP zapewnienie należytego stanu środowiska w trosce o ochronę zdrowia i życia ludzkiego, zapobieganie skutkom katastrof naturalnych (klęsk żywiołowych) i przemysłowych oraz ochronę zasobów naturalnych. W gospodarce wodnej oznacza to m.in. zapobieganie powodziom oraz suszom, troskę o tereny bagienne i podmokłe, nowe formy melioracji, a także zalesiania. Zasoby wodne Polski odznaczają się dosyć dużą zmiennością sezonową (między latami i w przekroju roku) i nierównomiernością rozmieszczenia terytorialnego. Zbiorniki retencyjne mają bowiem niewielką pojemność. Mogą zatrzymać tylko 6% rocznego dopływu wód, co nie zapewnia koniecznej ochrony wody przed okresowym nadmiarem (powodzie), jak też deficytem wody (susze). Ogólna ocena dotycząca ilości oraz jakości pols[...]

Korupcja w gospodarce wodnej DOI:10.15199/2.2015.3.2


  Mimo względnej obfitości wody na świecie - jest jej dużo, ale tylko w oceanach i morzach - w wielu regionach występuje niedobór wody słodkiej, ze względu na nierównomierne rozmieszczenie jej zasobów. Deficyt wynika również z kłopotów w zaopatrzeniu z powodu braku niedostatecznej infrastruktury gospodarki wodnej lub dostępu do niej ubogiej ludności. Sytuacja taka w solidarnym społeczeństwie sprzyja głoszeniu postulatów, że dostęp do wody stanowi prawo człowieka. Z drugiej strony pojawiają się jeszcze inne czynniki utrudniające dostęp do wody - o charakterze etycznym - jak na przykład korupcja. Przez korupcję rozumiemy nadużycie stanowiska publicznego celem uzyskania prywatnych korzyści - drogą przekupstwa lub łapówki - czyli proponowanie, żądanie, wręczanie lub przyjmowanie nienależnej korzyści w zamian za działanie lub jego zaniechanie w wykonywaniu funkcji publicznej lub w toku realizacji przedsięwzięć gospodarczych. Korupcja stanowi poważny problem społeczny w większości krajów, zwłaszcza słabiej rozwiniętych, o czym świadczą rankingi międzynarodowe w tej dziedzinie, mówiące nie tylko o kolejności krajów, ale także o stopniu nasilenia zjawisk korupcyjnych. W 2012 roku Polska zajęła wśród 176 sklasyfikowanych krajów dość wysoką 41 lokatę, wyprzedzając większość nowych krajów członkowskich Unii Europejskiej, a także Włochy i Grecję. Należymy zatem do państw o mniejszej korupcji, ale sytuacja w tej dziedzinie nie jest zadowalająca. W roku 2008 został opublikowany pierwszy globalny raport na temat korupcji: Korupcja w sektorze wodnym (Global Corruption Raport 2008: Corruption in the Water Sector). Można go było zaleźć na stronach internetowych Transparency International Polska. Raport taki jest sporządzany co roku przez Departament Polityki i Badań międzynarodowej organizacji Transparency International z siedzibą w Berlinie. Przedstawia on hipotezy dotyczące kryzysu w sektorze zasobów wodnych oraz proponuje [...]

Cykl hydrologiczny w przyrodzie i jego skutki DOI:10.15199/2.2016.6.1


  W artykule przestawiono naturalny obieg wody na Ziemi pod wpływem energii słonecznej i grawitacyjnej oraz jego wpływ na światowe ekosystemy i warunki pogodowe. Dużą rolę w cyklu hydrologicznym - zwłaszcza w parowaniu - odgrywają oceany i morza, które stanowią aż 97% zasobów wodnych, 2% to wody słodkie zawarte w lodowcach a tylko 1% to wody rzek i jezior oraz wody gruntowe i głębinowe. Szerzej zaprezentowano trzeci rodzaj zasobów wodnych, a także opady atmosferyczne, gdyż są rozłożone nierównomiernie co utrudnia zaopatrzenie ludności i przemysł w wodę. Opady atmosferyczne wynoszą około 100 tys. m3 wody rocznie tego 61% szybko wyparowywuje a 39% stanowi odpływ powierzchniowy, gruntowy i wgłębny z różnym czasem zatrzymywania wody w atmosferze, glebie, rzekach, lodowcach i oceanach, co również bierze się pod uwagę w gospodarowaniu wodą.Woda na świecie znajduje się w ciągłym zamkniętym obiegu pod wpływem energii słonecznej i grawitacyjnej. Jest składnikiem światowych ekosystemów oraz czynnikiem warunkującym życie na Ziemi i tym bardziej powinna być przedmiotem szczególnej troski. Elementem napędowym cyklu hydrologicznego jest energia słoneczna. Powoduje ona podgrzewanie wody w oceanach i morzach, a w konsekwencji jej parowanie. Para wodna na skutek wznoszących prądów powietrza, wywołanych różnicą temperatur w przekroju pionowym atmosfery, jest przenoszona znad oceanów w górne warstwy atmosfery, gdzie ulega schłodzeniu i kondensacji. Poziome prądy powietrza w atmosferze, wywołane takimi czynnikami, jak różnica ciśnień czy ruch obrotowy Ziemi, powodują ruchy chmur nad lądami i oceanami. Cząsteczki wody w chmurach zderzają się i łączą ze sobą, powiększając swoją masę. Po przekroczeniu masy krytycznej spadają na powierzchnię Ziemi w postaci deszczu i śniegu. Woda (tlenek wodoru, H2O) w zwykłych warunkach pozostaje cieczą, co stanowi podstawową anomalię właściwości dwuskładnikowych połączeń wodoru z innym[...]

Woda jako zasób naturalny oraz surowiec w ujęciu teorii ekonomii DOI:10.15199/2.2016.7-8.1


  Wodzie przypisywano najpierw znaczenie religijne i metafizyczne, a z rozwojem cywilizacji zaczęto traktować ją jako wartość ekonomiczną i czynnik produkcji, ale także podłoże konfliktów. Stąd istotne jest pojęcie zasobów wodnych, jednak nie jednoznaczne i autorka przytacza szereg definicji, które - upraszczając - stanowią, że jest to corocznie odnawiana ilość wody pojawiająca się na danym terenie w wyniku opadów atmosferycznych i parowania oraz odpływu. Zasoby naturalne dość długo traktowano jako "dobra wolne", czyli powszechne, niewyczerpywane, więc poza rachunkiem ekonomicznym. Obecnie woda jest rozumiana jako dobro wspólne i publiczne - o niezwykłych właściwościach - oraz surowiec naturalny, a wśród praw człowieka wyróżniamy prawo do wody. dlatego niezbędne stają się zmiany w podejściu do gospodarki wodnej, czego ilustracją są postulaty ujęte w Karcie Rzecznika Wody.Od początku istnienia gatunku Homo sapiens woda była integralnym elementem jego życia. Zanim na znaczenie wody w życiu człowieka i świata zwróciły uwagę nauki przyrodnicze, pierwsze o wodzie, życiodajnym czynniku i budulcu świata, mówiły mitologia i religia, a potem filozofia. Od wody, jak twierdzi starożytny grecki filozof Tales z Miletu, wszystko się zaczęło, gdyż woda była przyczyną (arché) powstania świata i człowieka: "Wszystko powstało z wody" [ 1]. Pierwotnie przypisywano wodzie znaczenie religijne oraz metafizyczne. Z biegiem czasu nastąpiła desakralizacja wody; wprawdzie nadal była ona traktowana jako wartość, ale już bardziej w kategoriach ekonomicznych i inwestycyjnych. Można postawić tezę, że w kulturze człowieka woda, jak zresztą większość zasobów naturalnych Ziemi, stopniowo została jakby wyrwana ze świata przyrody, stała się czynnikiem produkcji, ale także podłożem konfliktów i niepokojów społecznych, które są konsekwencją braku racjonalnego zarządzania zasobami naturalnymi. Geneza powstania zasobów wodnych na globie ziemskim nie jest do [...]

Kontrowersje wokół proponowanych zmian w prawie wodnym DOI:


  Na skutek coraz większego niedoboru zasobów wodnych oraz konieczności dostosowania się do Ramowej Dyrektywy Wodnej (RDW) 2000/60/WE i innych zaleceń unijnych, pilna staje się nowelizacja prawa wodnego, które obowiązuje od 2001 r. Wprawdzie dokonano już zmian w tej ustawie [1], ale są one niewystarczające w odniesieniu do procesów inwestycyjnych i nie zapewniają spójności tego podstawowego aktu prawnego gospodarki wodnej. Przygotowany w 2016 roku projekt nowej ustawy [2] wzbudził wiele kontrowersji co do centralizacji zarządzania gospodarką wodną oraz wielokrotnego podniesienia stawek opłat za wodę. Celem tego artykułu jest próba oceny społeczno-gospodarczych konsekwencji zmian w Prawie wodnym, które miały być wprowadzone w 2017 r., ale zostały odłożone na następny rok. Spośród zobowiązań nałożonych w RDW warto podkreślić aktualizację planów gospodarowania wodami na obszarach dorzeczy. Polska musi bowiem zintensyfikować ochronę przeciwpowodziową oraz zabezpieczającą przed suszą. Ponadto korekty wymaga kwestia odpłatności za usługi wodne. Projekt nowej ustawy został opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji 28 kwietnia 2016 r., a nowszą wersję - po uwzględnieniu głosów krytycznych - zgłoszono 23 czerwca 2016. Wywołał on wiele dyskusji w gronie fachowców od gospodarki wodnej i protestów, zwłaszcza przedsiębiorców. Oprócz wymienionych już kwestii merytorycznych, zgłaszano również zastrzeżenia co do możliwości wdrożenia tej ustawy w tak krótkim czasie w powiązaniu z niezbędnymi zmianami w Prawie ochrony środowiska i w kilkunastu innych aktach prawnych. Ministerstwo Środowiska zaczęło iść na ustępstwa i w październiku 2016 premier odroczyła podwyżkę opłat. Zmiany ustawowe są jednak niezbędne i dlatego przeredagowany projekt ustawy Prawo wodne, po zaakceptowaniu przez Stały Komitet Rady Ministrów, został następnie skierowany do Rady Ministrów celem przedłożenia Sejmowi. Zatem projekt ten wróci wkrótce [...]

Kierunki wykorzystania zasobów wodnych w Polsce DOI:


  W agę problemu zasobów wodnych w skali globalnej uświadomiono sobie na przełomie XX i XXI wieku, kiedy zaczęto poważnie traktować kwestię narastającego deficytu wody w wielu regionach. Rok 2003 Zgromadzenie ONZ uroczyście proklamowało jako "Rok Słodkiej Wody". Z tej okazji został przedstawiony Raport o stanie gospodarki wodnej na świecie [4]. Raport ten stwierdza, że w ciągu ostatnich 50 lat spożycie wody niemal podwoiło się z powodu rozwoju gospodarczego i wzrostu liczby ludności, oraz że w najbliższych 20 latach przeciętna ilość dostępnych zasobów wody przypadająca na jednego mieszkańca globu ziemskiego zmniejszy się o jedną trzecią. Raport przewiduje również, że wzrost niedoboru wody będzie w 20% wynikiem zmian klimatycznych. Zagadnienie to ma szczególne znaczenie dla Polski, gdyż należy ona do najuboższych w wodę krajów Europy. Średni roczny odpływ wód powierzchniowych, łącznie z dopływami z zagranicy, wynosi bowiem 62,4 km3, co w przeliczeniu na mieszkańca daje zasób w ilości ok. 1,6 tys. m3, gdy w innych krajach europejskich wskaźnik ten wynosi przeciętnie 4-4,6 tys. m3/rok. STAN ZASOBÓW WODNYCH ORAZ ICH STRUKTURA I ROZMIESZCZENIE Polska pod względem zasobów wodnych zajmuje dopiero 22 miejsce w Europie. W niektórych latach wskaźnik ten jest wyraźnie niższy i dlatego w publikacjach pojawia się również 1,4 tys. m3 lub nawet 1,2 tys. m3. W związku ze stabilizacją i oczekiwanym spadkiem liczby ludności wskaźnik ten nie będzie ulegać większym zmianom [2]. Kształtowanie się zasobów wód powierzchniowych w latach 1951-2015 prezentuje tab. I. Ilość dostępnej wody zależy głównie od nasilenia opadów atmosferycznych oraz ich odpływu. Jak dotąd, mimo postępujących zmian klimatycznych na terenie Polski i wbrew pojawiającym się opiniom na temat zmniejszania się wielkości opadów, dane statystyczne nie potwierdzają takich tendencji (ale w latach 2014-2016 opady były niskie). Zmniejsza się natomiast odpływ wód powierzc[...]

Koszty oraz perspektywy zaopatrzenia gospodarki w wodę w Polsce DOI:


  NAKŁADY GOSPODARCZE NA ZAOPATRZENIE W WODĘ Polska, mimo stosunkowo ubogich zasobów wodnych i przejawów stepowienia Kujaw i Wielkopolski oraz okresowego i ostatnio bardziej gwałtownego występowania suszy, a także powodzi, należy do krajów o stosunkowo dobrej infrastrukturze i organizacji zaopatrzenia gospodarki i ludności w wodę. Istnieją już odpowiednie regulacje w tej dziedzinie. Otóż prawo wodne zabrania utrudnień w dostępie do rzek i jezior, natomiast ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi określają wymogi jakościowe dostarczanej wody pitnej. Przepisy te wdrażają postanowienia unijnej dyrektywy w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia [1]. Omawiane kwestie znajdują rozwinięcie w różnych dokumentach oficjalnych. Na przykład "Diagnoza stanu gospodarki wodnej" stanowi załącznik do dokumentu "Polityka wodna państwa do 2030 roku", przygotowanego w 2010 r. w Ministerstwie Środowiska. Diagnoza ocenia m.in. stan zasobów, potrzeby wodne, wodochłonność produkcji i usług, zagrożenia i zabezpieczenia przed powodzią oraz suszą. W skali kraju nakłady na środki trwałe - czyli nakłady inwestycyjne - w gospodarce wodnej w latach 2000-2005 kształtowały się na poziomie 1,65-1,72 mld zł, w latach 2010-2013 w wysokości 2,8-3,6 mld zł rocznie w cenach stałych, co stanowiło 1,2-1,5% nakładów inwestycyjnych ogółem w gospodarce narodowej oraz 0,17-0,25% PKB. Nakłady te są przeznaczane głównie na budowę ujęć i doprowadzenia wody (40-50%), zbiorniki i stopnie wodne (12,3-23,5%) oraz obwałowania przeciwpowodziowe i stacje pomp (11-23%), a następnie stacje uzdatniania wody oraz regulacje rzek i potoków. Jeszcze większe nakłady inwestycyjne przeznacza się na gospodarkę ściekową i ochronę wód, co GUS zalicza do nakładów na ochronę środowiska naturalnego i ujmuje w odrębnych statystykach. W ostatni[...]

Zasoby wodne w gospodarce obiegu zamkniętego DOI:10.15199/2.2018.8.1


  Gospodarowanie w obiegu zamkniętym staje się ostatnio coraz bardziej realnym postulatem. Historia tego wyzwania sięga co najmniej lat 60. XX wieku, gdy zwrócono uwagę na wyczerpywanie się zasobów naturalnych i degradację środowiska z powodu zanieczyszczeń przemysłowych i komunalnych. Wzbudziła zainteresowanie naukowców, polityków i działaczy gospodarczych po ukazaniu się w 1972 roku I Raportu Klubu Rzymskiego pt. "Granice wzrostu", który oceniał perspektywy wydobycia surowców mineralnych [1]. Jednak również woda, chociaż należy do surowców odnawialnych, staje się czynnikiem ograniczającym rozwój gospodarczy ze względu na nierównomierne rozmieszczenie jej zasobów, perturbacje klimatyczne, zanieczyszczenie ściekami oraz niewystarczającą infrastrukturę hydrotechniczną i wodno-kanalizacyjną. Skalę trudności zaopatrzenia ludności i gospodarki w wodę uświadomiono sobie w pełni dopiero na początku XXI wieku po opublikowaniu przez ONZ Raportu o stanie gospodarki wodnej na świecie w 2003 roku [2] oraz Raportu o rozwoju społecznym w 2006 roku [3]. Cykl hydrologiczny w przyrodzie jest naturalnym obiegiem wody na Ziemi [4]. Wodę uznajemy za ważny czynnik produkcji, który stanowi i środek pracy, i przedmiot pracy (surowiec). Zatem woda - a właściwie gospodarka wodna - pełni trzy podstawowe funkcje: gospodarczą (ekonomiczną), społeczną i środowiskową (ekologiczną). Funkcja gospodarcza oznacza zaopatrywanie ludności i gospodarki w wodę, co umożliwia prowadzenie działalności gospodarczej - czyli przedsiębiorczej - zapewniającej zatrudnienie i generowanie dochodów z pracy oraz wzrost dochodu narodowego w skali kraju [5]. Funkcja społeczna jest związana z wartością użytkową wód i ich dostępnością dla społeczeństwa, przy pewnych ograniczeniach. Jej realizacja odbywa się więc na zasadach non profit, chociaż w określonych przypadkach korzystanie z akwenów i ich wartości rekreacyjnych może być odpłatne. Natomiast funkcja środowis[...]

Program edukacyjny "Z nami bezpiecznie i ekologicznie" DOI:


  Kwestie bezpieczeństwa przedstawimy najpierw w ujęciu makro od wskazania pokrótce na trzy główne przyczyny narastania we współczesnym świecie problemów ekologicznych. Otóż, po pierwsze, przyspieszenie postępu technicznego powoduje wiele zmian w organizacji życia społeczno-gospodarczego i w systemach zarządzania. Niektóre z tych zmian są oceniane negatywnie, jako tzw. uboczne skutki rozwoju techniki, głównie w postaci zanieczyszczeń środowiska naturalnego. Dominują wśród nich zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego pyłami i gazami, zanieczyszczenia wód toksycznymi lub podgrzanymi ściekami, zanieczyszczenia powierzchni ziemi i gleby różnego rodzaju odpadami, ale równie uciążliwe są inne czynniki, jak hałas czy promieniowanie, a także przemieszczanie ziemi, wycinanie lasów, szpecenie krajobrazu. Zanieczyszczenia te powodują straty gospodarcze i społeczne - określane stratami ekologicznymi - w postaci spadku ilości i jakości plonów w rolnictwie i mniejszego przyrostu drzewa w lasach, przyspieszenia korozji maszyn i urządzeń, a także substancji budowlanej, wzrostu kosztów funkcjonowania przemysłu i gospodarki komunalnej w skażonym środowisku, pogorszenia warunków pracy i odpoczynku mieszkańców oraz wzrostu kosztów ich leczenia itp. Ocenia się, że straty gospodarcze powodowane tymi czynnikami stanowią w Polsce i w wielu innych krajach co najmniej równowartość 5‒7% dochodu narodowego (produktu krajowego brutto). Po drugie, do skutków rozwoju techniki o char[...]

 Strona 1  Następna strona »