Wyniki 1-3 spośród 3 dla zapytania: authorDesc:"Mateusz P. Sikora"

Skroplony gaz ziemny towarem, który zmienia energetyczne oblicze świata. Perspektywa dla Polski i polskiej chemii DOI:10.15199/62.2018.6.1


  Skroplony gaz ziemny LNG (liquefied natural gas) swoją historię rozpoczął już w XIX w. (Michael Faraday w 1823 r. dokonał pierwszego skroplenia gazu, a pierwsza skraplarka von Linde powstała w 1896 r.), ale rozwój światowego rynku datuje się od 1964 r., kiedy to w Algierii w Arzew pojawił się pierwszy komercyjnie udostępniony kompleks skraplający. LNG to najczystszy węglowodorowy nośnik energii i najefektywniejsze źródło wodoru na Ziemi. Szybko zaczął on odgrywać znaczącą rolę w koszyku energetycznym, a rynek dla niego ma rosnąć o ok. 5% rocznie. Globalny popyt na LNG może wzrosnąć z obecnych 240 mln t/r do ok. 430 mln t/r w 2025 r. Dla porównania, tylko 80 tys. t LNG zostało wysłanych przez dwóch przewoźników w 1964 r., pierwszym roku handlu LNG1). Rok 2017 zamyka się łącznymi zdolnościami skraplania szacowanymi na ponad 350 mln t (wzrost o blisko 28 mln t w stosunku do 2016 r.) i rozpoczętymi inwestycjami szacowanymi dodatkowo na co najmniej 84 mln t, głównie w USA (46 mln t) i Australii (16 mln t), ale także w Rosji (11 mln t), które pojawią się do dyspozycji rynku już w latach 2018-2019. Rosnący udział gazu ziemnego w strukturze paliw pokazano na rys. 1. Według prognoz BP Energy Outlook2) to energia odnawialna jest najszybciej rosnącym źródłem energii, odpowiadając za 40% wzrostu zużycia energii, ale prognozowane zużycie gazu ziemnego rośnie znacznie szybciej niż zużycie ropy naftowej lub (co wydaje się oczywiste) węgla. LNG ze względu na "rewolucję łupkową" i powszechną dostępność węglowodorów niekonwencjonalnych, w tym hydratów metanu (nie oznacza to jeszcze ekonomicznego uzasadnienia ich wydobycia!), zajął już bardzo mocną, niezachwianą i dynamicznie rosnącą pozycję.Na globalnym rynku LNG rok 2017 stał pod znakiem dramatycznego skracania długości zawartych kontraktów long-term, krótszych ich kadencji oraz zmniejszania ilości i był okresem "urynkowienia" (commoditization) handlu tym surowcem energetycznym[...]

The Yankee has struck oil (Jankesom uderzyła ropa) DOI:10.15199/62.2015.10.2


  Wszyscy mają w pamięci lampę naftową Ignacego Łukasiewicza, ale mało kto wie, że chociaż głównym zainteresowaniem tego wynalazcy była przeróbka ropy, to z dużym zacięciem zajmował się również techniką wydobycia. Dzięki jego inicjatywie i poparciu przeprowadzono w Bóbrce w 1862 r. pierwsze wiercenie ręczne przy użyciu nożyc luźnospadowych. Jest to historyczna data w polskim górnictwie naftowym, gdy w miejsce kopania wprowadzono wiercenie. Kierownik kopalni A. Jabłoński został przez I. Łukasiewicza wysłany do Pensylwanii na praktykę, gdzie za datę pierwszego udanego wiercenia przyjmuje się dzień 27 sierpnia 1859 r. Wtedy to w Titusville w górach Pensylwanii obok rzeczki Oil Creek Colonel E.L. Drake i Uncle Billy William A. Smith natrafili na pokłady ropy znajdujące się na głębokości ok. 21 m (69 stóp). Ta innowacyjna technologia pozwalała wówczas na wydobycie 10-25 baryłek ropy dziennie. Tak rozpoczął się black gold rush. Ciągle rosnący popyt zachęcał nowych poszukiwaczy do kolejnych odwiertów. Poprawiono wydobycie z 450 tys. baryłek w 1860 r. do 3 mln baryłek w 1862 r.1). Zwiększone wydobycie znacznie obniżyło cenę ropy naftowej, która spadła nawet do 10 centów1) w 1861 r. W wyniku tego, wielu jej producentów (firm upstream) zbankrutowało lub zaprzestało wydobycia, oczekując wzrostu cen. Jak podaje Wójcik2), wypływający z głębi Ziemi "olej skalny" znany był w Polsce dużo wcześniej. Świadczy o tym wzmianka Jarzębskiego (nadwornego budowniczego i muzyka króla Władysława IV Wazy), który przy opisie Warszawy z 1643 r. wyszczególnił pałac Ossolińskich, którego kamienie i dach były przed deszczem i śniegiem smołą ziemną dychtowane, która pochodziła z okolic Gorlic. Kiedy ostatni zagraniczny światowy koncern opuszcza Polskę nie znajdując uzasadnienia dla inwestowania dalszych pieniędzy w poszukiwania i wydobycie węglowodorów w Polsce, warto pochylić się chwilę nad statystykami i ponad 150 lat później popatrzeć na prob[...]

Analiza kosztów i korzyści Polski i UE związanych z planowaną umową handlową między UE i USA (TTIP). Przemysł chemiczny DOI:10.15199/62.2016.5.1


  Europejski sektor chemiczny będzie w dużym stopniu wystawiony na amerykańską ekspozycję w przypadku podpisania TTIP (Transatlantic Trade and Investment Partnership). Wysoka cena energii w Europie oraz wysokie ceny gazu ziemnego w UE prowadzą do przenoszenia przemysłu chemicznego z Europy do Stanów Zjednoczonych. Czy polskie firmy chemiczne poprawią lub pogorszą swoja pozycję konkurencyjną wobec amerykańskich po wdrożeniu TTIP? Na podstawie kalkulacji kosztów zmiennych produkcji amoniaku i mocznika, autorzy szacują, w jakim stopniu istniejące bariery taryfowe mogą być skuteczną przeszkodą przed importem tanich chemikaliów bazowych z USA. Do chwili obecnej tekst TTIP nie został opublikowany, dlatego też przygotowując publikację opierano się przede wszystkim na analizie dokumentów wybranych na podstawie wiedzy eksperckiej autorów oraz danych pochodzących z renomowanych instytucji międzynarodowych, nie popartych analizą treści samego dokumentu TTIP. Zgodnie z informacjami Komisji Europejskiej1 (European Commission, Komisja) ostateczny tekst umowy TTIP ma składać się z 24 roz- 1 Na stronach internetowych Komisji są dostępne jedynie stanowiska negocjacyjne oraz zbiór podstawowych faktów w wybranych obszarach TTIP, http://trade.ec.europa.eu/doclib/press/index. cfm?id=1230 (informacja z 10 lutego 2015 r., z uaktualnieniami). działów, obejmujących: Market access (wzajemny dostęp do rynku), Regulatory cooperation (współpraca w obszarze regulacji) i Rules (wspólne normy). Jak podaje Komisja w obszarze szeroko pojętej energetyki (surowców energetycznych czyli także ciężkiej chemii) istnieje kilka zagadnień, które są traktowane rozbieżnie przez UE i USA, i w zależności od rozstrzygnięcia w TTIP mogą mieć wpływ na wielkość obrotów handlowych i inwestycji. Należy do nich przede wszystkim technologia szczelinowania, wykorzystywana przy eksploatacji niekonwencjonalnych złóż węglowodorów, a traktowana z niechęcią, lub wręcz zaka[...]

 Strona 1