Wyniki 1-2 spośród 2 dla zapytania: authorDesc:"Marian Rak"

Katastrofa tunguska (1)


  Rozmiar katastrofy, jej tajemniczość, potęgowana przez wyjątkowo trudny dostęp do miejsca zdarzenia oraz ogromne odległości od większych skupisk ludzkich stały się przyczyną bardzo długiego czasu wyjaśniania istoty zjawiska. Na to nałożyły się czasy wojenne i rewolucja w Rosji. Wzmianki prasowe, raporty, rejestry stacji sejsmicznych poszły w zapomnienie. Dopiero po 20 latach zaczęto interesować się zjawiskiem, utrwalonym w pamięci ludzi.Najpierw sądzono, że przyczyną katastrofy był olbrzymi meteoryt lub ogon komety. Pierwsza nazwa zdarzenia pochodzi od członka Radzieckiej Akademii Nauk Leonida Kulika, który w 1927 r. zorganizował pierwszą wyprawę badawczą w poszukiwaniu miejsca wybuchu. On też nadał nazwę meteoryt tunguski [1]. Najnowsze teorie podają jako przyczynę katastrofy eksplozję gazową, stąd skupiłem się na poszukiwaniu potwierdzenia lub zanegowania mojej tezy o wybuchu wodoru pochodzącego z wiatru słonecznego [2]. HIPOTEZY Analizy wyników pomiarów umożliwiły ustalenie rozległości oddziałania, a dodatkowe obserwacje i badania zbieranych i pobieranych próbek przyczyniły się do określenia rodzaju skutków dalszych efektów eksplozji, co następowało w miarę upływu czasu. Ogłaszane nowe hipotezy w oparciu o wyniki badań umożliwiły oszacowanie wielkości materialnych obiektu, będącego przyczyną katastrofy oraz energetycznych skutków unicestwienia po kolizji z ziemią, a ściślej z jej atmosferą. Pomimo braku wyrazistego krateru, jaki powstaje przy zderzeniu meteoru z powierzchnią ziemi, hipotezy tłumaczące eksplozję zderzeniem z meteorem lub innym obiektem kosmicznego pochodzenia utrzymywały się do 1989 r., kiedy to D’Allezio i Harnus ogłosil[...]

Katastrofa tunguska (2)


  Kiedyś zafascynował mnie opis katastrofy tunguskiej w "Przeglądzie Technicznym Innowacje" pod tytułem "Zstąpiła z nieba ognista żmija" (7/1981), autorstwa Olega Borisowa z Agencji Prasowej "Nowosti". Tytuł znakomicie oddał istotę zaobserwowanego przez świadków zdarzenia.W tytule artykułu została określona forma obiektu: wężowata, wijąca się, wygląd: ognista i żmijowata, pochodzenie: z nieba, kierunek poruszania: pionowy w dół z nieba do ziemi, sposób przemieszczania się obserwowanego zjawiska: zstępowanie, które dla obserwatora jest wolniejsze od błysku wyładowania elektrycznego lub eksplozji materiału wybuchowego. Taki opis nie odbiega istotnie od opisu przytoczonego przez prof. Wolfganga Kundta jest też zgodny ze stwierdzeniem, że w rzeczywistości spalanie wodoru jest reakcją łańcuchową. Je[...]

 Strona 1