Wyniki 1-4 spośród 4 dla zapytania: authorDesc:"Aleksandra SCHÖTT"

Transformatory wielkiej mocy pracujące w trybie quasi-dławika rozruchowego w liniach 220 kV DOI:10.15199/48.2018.10.30

Czytaj za darmo! »

W sytuacjach awarii katastrofalnych podstawowym zadaniem elementów KSE jest odbudowa systemu elektroenergetycznego po przez uruchomienie elektrowni systemowych. Rozruch odbywa się po przez podanie napięcia przez zewnętrzne źródło. Podstawowymi źródłami rozruchowymi są elektrownie wodne, szczytowo-pompowe lub przepływowe. Charakteryzują się one dużą elastycznością pracy oraz możliwościami samostartu. Odbudowa systemu elektroenergetycznego odbywa się po przez wyznaczenie ciągu rozruchowego, czyli drogi, którą moc i napięcie mają zostać przesyłane z elektrowni rozruchowej do elektrowni systemowej. Analiza wyboru ciągu rozruchowego obejmuje takie zagadnienia jak:  układ sieci,  napięcie znamionowe poszczególnych odcinków toru.  możliwości manewrowe aparatury łączeniowej,  wyposażenie samoobsługowych stacji transformatorowo-rozdzielczych w systemy komputerowe zdalnego sterowania,  Dla stacji bez zdalnego sterowanie minimalny czas w jakim obsługa może przybyć na stację. Oprócz wyżej wymienionych zagadnień tor rozruchowy musi spełniać szereg wymagań bliżej opisanych w punkcie Wybór toru rozruchowego dla elektrowni systemowej. Problem odbudowy systemu w przypadku zdarzenia katastrofalnego Krajową podstawą prawną w kwestii odbudowy systemu elektroenergetycznego jest Instrukcja Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej [1]. Zgodnie z jej wytycznymi uczestnicy rynku posiadający jednostki wytwórcze, które w krajowym planie przewidziane są jako elementy rozruchowe mają obowiązek utrzymać określone wymagania i sporządzić dla Operatora Systemu Przesyłowego instrukcję utrzymania pracy co najmniej jednej jednostki wytwórczej w przypadku zerwania połączenia z systemem lub awarii systemowej. W celu współpracy elektrownie powinny posiadać zdolności do:  pracy wyspowej,  pracy w układzie wydzielonym, czyli możliwości do przejścia do stanu pracy na potrzeby własne,  samostartu. [...]

Czy słup betonowy jest słupem z materiału izolacyjnego? DOI:10.15199/74.2015.3.3


  W normie [1] dotyczącej linii napowietrznych znajduje się algorytm zatytułowany "Projektowanie układu uziemiającego ze względu na dopuszczalne napięcie dotykowe". Jest to obecnie najważniejszy sposób oceny środków ochrony przy dotyku pośrednim (przy uszkodzeniu) dla słupów linii napowietrznych o napięciu powyżej 1 kV. W algorytmie na samym wstępie znajduje się predykat z pytaniem: "Słup z materiału izolacyjnego?". W objaśnieniach do tego algorytmu zawarte jest następujące sformułowanie: W przypadku słupów drewnianych lub wykonanych z innych materiałów nieprzewodzących, bądź też słupów bez jakichkolwiek części przewodzących uziemionych, doziemienia nie są praktycznie możliwe i nie stawia się wymagań dotyczących uziemienia. Nie definiuje się w normie, czy słupy betonowe należy zaliczyć do wykonanych z materiału izolacyjnego. W projektach krajowego załącznika do tej normy pojawiało się stwierdzenie: W przypadku słupów drewnianych lub wykonanych z innych materiałów nieprzewodzących (np. z betonu zbrojonego o odpowiedniej grubości zewnętrznej warstwy betonu) (…), sugerujące, że przy pewnej, ale nieokreślonej normą, grubości warstwy betonu na zbrojeniu, słup można uznać jako wykonany z materiału izolacyjnego. W ostatecznej wersji tego dokumentu pojawił się jednak zapis zbliżony do podanego wyżej cytatu z normy głównej, na co wpływ miały przedstawione w artykule badania. Zapis ten nie jest precyzyjny i wciąż istnieją wątpliwości, czy słup betonowy należy uznać za wykonany z materiału izolacyjnego czy przewodzącego, chociaż może lepiej byłoby użyć pojęcia materiału nieizolacyjnego. W literaturze z 1972 r. [2] znajdują się oceny przewodności betonu, ale nie dotyczą współczesnych materiałów, z których są wykonane słupy strunobetonowe. Beton pod kątem ochrony od porażeń należy traktować jako materiał przewodzący. Beton znajdujący się pod powierzchnią ziemi, przyjmuje rezystywności podobne do gruntu, w którym się znajduje. W Insty[...]

Algorytmy samoczynnego częstotliwościowego odciążania w świetle obowiązujących rozporządzeń Komisji Europejskiej DOI:10.15199/48.2019.02.02

Czytaj za darmo! »

Niezawodne i stabilne działanie systemu elektroenergetycznego odnosi się zarówno do ciągłości zasilania odbiorców, jak i do jakości energii elektrycznej, którą odbiorcy są zasilani. Jednym z elementów określających jakość energii elektrycznej jest częstotliwość sieciowa. W idealnym przypadku wartość częstotliwości sieciowej w polskim systemie elektroenergetycznym to 50 Hz, należy jednak zwrócić uwagę również na te sytuacje, gdy częstotliwość ta odbiega od swojej wartości znamionowej. W przypadku zaistnienia znaczących różnic między wartością znamionową częstotliwości, a wartością zmierzoną w systemie wykorzystywana jest automatyka samoczynnego częstotliwościowego odłączania (SCO). W przypadku niezbilansowania się mocy zapotrzebowanej i wygenerowanej w systemie elektroenergetycznym, generatory automatycznie zwiększą moc turbin po przez załączenie do sieci rezerw wirujących, jeśli takie występują, do momentu uzyskania częstotliwości znamionowej. Jednak w przypadku, gdy generatory osiągną szczyt swoich możliwości regulacyjnych nastąpi gwałtowny spadek częstotliwości, a zabezpieczenia podczęstotliwościowe mogą nawet wyłączyć generator, w celu uniknięcia jego zniszczenia. W ogólnym przypadku generatory mogą pracować na obrotach niższych niż znamionowe, lecz zmniejsza się wtedy generowana przez nie moc wyjściowa, a co za tym idzie zwiększa się deficyt mocy w systemie. Potrzeby własne elektrowni wymagają natomiast do poprawnej pracy częstotliwości większych niż 47,5 Hz. Dla częstotliwości 46 Hz mówi się o pracy krytycznej, kiedy następuje efekt kaskadowego odłączania silników asynchronicznych potrzeb własnych. Ze względu na ograniczenia konstrukcyjne stosowanych w systemie urządzeń, należy zabezpieczyć system przed gwałtowanym spadkiem częstotliwości poniżej wartości znamionowej. W takich sytuacjach niezbędna jest automatyka pozwalająca na odłączanie nadmiarowych mocy zapotrzebowanych. Automatykę SCO definiować można jako skoo[...]

Reklozer ziemnozwarciowy dla sieci SN DOI:10.15199/74.2018.6.5


  W ostatnim czasie bardzo popularne w energetyce stały się urządzenia montowane w głębi sieci, komunikujące się z systemem nadzoru przy użyciu fal radiowych lub technologii GSM. Przykładem takich aparatów są reklozery, które są wprowadzane powszechnie do eksploatacji sieci SN. Reklozer w potocznym rozumieniu to urządzenie (z reguły napowietrzne), które może przerywać prądy obciążeniowe i zwarciowe oraz realizować funkcję automatyki SPZ. W typowych rozwiązaniach przyjęło się, że rolę łącznika w reklozerze pełni wyłącznik, co sprawia, że umieszczenie tak wyposażonego aparatu w głębi sieci jest równoznaczne z powtórzeniem właściwości pola liniowego rozdzielni SN. Urządzenia zabezpieczeniowe reklozerów czerpią sygnały pomiarowe zwykle z sensorowych czujników prądu i napięcia, rzadziej - z typowych przekładników. Wyłączeniowe funkcje typowego reklozera powodują wysokie koszty takiego urządzenia, które po uwzględnieniu aparatury pomiarowej i pomocniczej przekraczają często 50 tys. zł. Z wieloletnich doświadczeń eksploatacyjnych oraz z danych statystycznych jednoznacznie wynika, że ponad 70% wszystkich uszkodzeń w sieci dystrybucyjnej to zwarcia fazy z ziemią. Zgodnie z "Międzynarodowym Słownikiem Elektrotechniki" - zwarcia między jednym przewodem fazowym a ziemią w sieciach SN nazywane są doziemieniem [1]. Ich intensywność jest relatywnie duża, szczególnie w liniach napowietrznych. W ciągu roku na 100 km linii SN przypadać może od kilku do kilkunastu i więcej doziemień. Są one powodem różnych zjawisk niekorzystnie wpływających na pewność i jakość zasilania odbiorców energii elektrycznej oraz znacząco wpływają na warunki ochrony przepięciowej linii i na poziom zagrożenia porażeniowego. Zwarcia z ziemią, w postaci niestabilnego łuku elektrycznego (zwarcia przerywane), mogą być powodem niebezpiecznych przepięć ziemnozwarciowych, których skutkiem może być utrata izolacji w innych miejscach sieci, przekształcając doziemienie w zwarcie m[...]

 Strona 1