Wyniki 1-10 spośród 14 dla zapytania: authorDesc:"Zofia Lech"

W robotach publicznych Warszawy

Czytaj za darmo! »

Rok 1905 nie był łaskawy dla Warszawy. Z dnia na dzień rosła rzesza bezrobotnych. Na ulicach roiło się od żebraków. W biały dzień mnożyły się napady na przechodniów, sklepy, stacje kolejowe i poczty. Wojna rosyjsko-japońska pochłaniała nie tylko ludzi, ale i wszystkie zasoby fi nansowe Królestwa Polskiego.Ogołocony Bank Polski nie był w stanie udzielić pomocy materialnej nawet głodując[...]

Azja i jej lampa Aladyna

Czytaj za darmo! »

Azja Środkowa to fascynująca kraina zawieszona miedzy Ałtajem, Uralem a Kaukazem. Tamtejsze ludy chętnie słuchają opowieści "Z księgi tysiąca i jednej nocy", kochają baśnie, legendy i wszelkie anegdoty, ujęte w ramową opowieść o królu Szahirjarze i Szeherezadzie. Chętnie pokazują "swoją" Lampę Aladyna w Bucharze, mieście Uzbekistanu.Uzbecy są uprzywilejowani w spełnianiu życzeń, jako że "Lampa[...]

Wspólne odkrywanie Sybiru

Czytaj za darmo! »

Trwa intensywna praca nad całościowym opracowaniem dziejów Polaków w Rosji carskiej i ZSRR. Archiwa rosyjskie, po upadku ZSRR, przestały być ściśle tajne, historycy docierają do danych statystycznych kolejnych grup zesłańczych, warunków ich egzystencji oraz działalności Polaków na rzecz Rosji zarówno carskiej, jak i potem ZSRR. Wśród zesłanców było bardzo wielu inżynierów i ludzi nauki[...]

Tama na pustyni

Czytaj za darmo! »

Rodzina Koziełł-Poklewskich zajmuje zaszczytne miejsce w historii narodu polskiego. Poklewscy byli aktywni w powstaniach narodowowyzwoleńczych, w pracach politycznospołecznych, kulturalno-oświatowych i ekonomicznych. W warunkach niewoli narodowej byli opiekunami zesłańców w azjatyckiej części Rosji.Jednym z nich był inż. Jan Poklewski, ur. w 1837 r. w Serweczu Wielkim w pow. wilejskim,[...]

Mostem do Sandomierza

Czytaj za darmo! »

Konstruktorzy mostów zawsze cieszyli się zasłużonym szacunkiem, ich nazwiska były na ogół znane społeczeństwu. Mosty łączą terytoria podzielone przez rzeki, jeziora; mają znaczenie strategiczne, gospodarcze i kulturowe. Wybudowanie mostu, drogowego czy kolejowego, to dzieło zbiorowe, bazujące na zdolnościach i umiejętnościach inżynierskich, rzemieślniczych, artystycznych, na wiedzy geologicznej i dużych nakładach finansowych. Mosty zadziwiają rozwiązaniami architektonicznymi, konstrukcyjnymi i technologicznymi. W naszym kraju nie ma wielkich rzek, a zatem i nie ma długich mostów, mosty nad Wisłą nie przekraczają 1000 m. Nasi mostowi konstruktorzy tworzą mosty, sprytnie wkomponowane w środowisko naturalne. Konstruktorzy mostów na Wiśle Stanisław Kierbedż (senior), Karl L[...]

Im spiżowe pomniki

Czytaj za darmo! »

W historii Warszawy na fotelu prezydenckim zasiadali nie tylko Polacy, ale też Prusacy i Rosjanie, wśród nich zaś Sokrates Starynkiewicz (1875-92, Rosjanin, o polskich korzeniach), 19 prezydent miasta.Starynkiewicz przybył do Warszawy, miasta wówczas prowincjonalnego w "Kraju Nadwiślańskim" (Królestwie Polskim), bez dorobku inżynierskiego, za to z dużym dorobkiem wojskowym, sztabowo-kancelaryjnym. Ze służby wojskowej odszedł na emeryturę w 1863 r. jako generał-major, mając zaledwie 43 lata. Nadal był czynny zawodowo, przez pewien czas pracował w MSW, a następnie sprawował funkcję gubernatora w Chersoniu. Miał opinię świetnego organizatora, człowieka pracowitego, ambitnego i dumnego, bezgranicznie szanującego osobisty honor, energicznie rozprawiającego się ze wszelkiego typu przejawami łapownictwa. Prezydentem Warszawy został w 1875 r., z woli cara Aleksandra II, i pozostawał na tym stanowisku, z aprobatą cara Aleksandra III, do 1892 r. Warszawa przeżywała w latach jego prezydentury przeobrażenia wielkokapitalistyczne. Sokrates Starynkiewicz zastał Warszawę brudną, cuchnącą, gdzie bardziej od mydła cenione były puder, perfumy, wody kolońskie. Brakowało klozetów i kloak. W wielu rejonach na jedną kloakę przypadało 700 mieszkańców. Lekarze higieniści bili na alarm, wskazując na cuchnące rynsztoki, szamba, wszechobecne gnojne góry, gnijące drewniane bruki, ohydne podwórza ze stajniami, oborami, chlewami, jako na konkretne źródła groźnych chorób gnębiących społeczeństwo. Przekleństwem warszawiaków były powtarzające się epid[...]

 Strona 1  Następna strona »