Wyniki 1-4 spośród 4 dla zapytania: authorDesc:"Bohdan Śmigielski"

Wspomnienia młynarza część 1. etykietowanie mąki w młynach przedwojennych

Czytaj za darmo! »

Od Redakcji. Bohdan Śmigielski urodził się 05.02.1926 w Lesznie. Już w 12 roku życia rozpoczyna pracę w biurze Młyna Parowego S. L. Szczepski w Śremie, a od 13.03.1939 r. pracuje jako stały, zarejestrowany pracownik w niemieckiej izbie rzemieślniczej - Deutsche Handwerkerschaft. W styczniu 1945 r. zostaje szefem młyna. Od 1952 do 1954 r. pracuje jako kierownik grupy robót w Przedsiębiorstwie R[...]

Wspomnienia młynarza - (cz. 2) Młynarska edukacja

Czytaj za darmo! »

Od redakcji: zgodnie z zapowiedzią w nr 11/08 "Przeglądu" w tym i kolejnych numerach kontynuujemy wspomnienia Pana Bohdana Śmigielskiego - doświadczonego i zasłużonego dla rozwoju branży przetwórstwa zbóż młynarza.W wieku XIX szkół młynarskich w żadnym z zaborów naszego kraju nie było. Młynarstwo było zaliczane do rzemiosła. W każdym rzemiośle obowiązywały te same reguły. Do zawodu młynarskiego[...]

Historia młynarstwa cz. 3 Początki młynarstwa na ziemiach polskich

Czytaj za darmo! »

Od redakcji: zgodnie z zapowiedzią kontynuujemy wspomnienia Pana Bohdana Śmigielskiego - doświadczonego i zasłużonego dla rozwoju branży przetwórstwa zbóż młynarza.Od czasu, kiedy ludy zamieszkujące naszą ziemię, przeszły ze zbieractwa i żywienia się mięsem upolowanych zwierząt, a zajęły się stopniowo w coraz większym zakresie uprawą roli, zaczęła się dążność do polepszania wykorzystania zebranego ziarna. Pierwszymi urządzeniami służącymi do obłuskiwania i rozdrabniania ziarna (nie wykluczone, że orkiszu), były wykonane z drewna stępy. Początkowo ręczne, później, gdy poznano ułatwienia pracy za pomocą dźwigni, stępy nożne. Kiedy stępy zostały wyparte przez inne urządzenia? Prawdopodobnie służyły naszym przodkom jeszcze w XX wieku, co potwierdzają eksponaty w regionalnych muzeach [...]

Historia młynarstwa cz. 4. Jak to z otrębami bywało..

Czytaj za darmo! »

Gdy po I Wojnie Światowej Polska odzyskała niepodległość, nazewnictwo różnych produktów, a nawet sprzętów było na terenach po byłych zaborach różne. Toteż w początkach lat 30-tych ub.w. nasze władze zabrały się za ujednolicanie i wprowadzanie poprawnych nazw, m.in. produktów w przetwórstwie zbożowym. I tak na przykład zastąpiono w Wielkopolsce ospę - otrębami. Rolnicy i drobni hodowcy inwentarza, oczywiście, nadal kupowali w młynie ospę pszenną, ospę żytnią i nikogo ta pozostałość językowa nie raziła. Na asygnatach i wszelkich młyńskich drukach były już tylko otręby, chociaż klient prosił o ospę. Nie tylko w Wielkopolsce, ale nieomal w całym kraju otrąb było zawsze brak, gdyż popyt przewyższał podaż. Rolnikom opłacało się dokonywanie w młynie zamiany: za 100 kg zboża rolnik[...]

 Strona 1