profil Twój Profil
Kliknij, aby zalogować »
Jesteś odbiorcą prenumeraty plus
w wersji papierowej?

Oferujemy Ci dostęp do archiwalnych zeszytów prenumerowanych czasopism w wersji elektronicznej
AKTYWACJA DOSTĘPU! »

Twój koszyk
  Twój koszyk jest pusty

Czasowy dostęp?

zegar

To proste!

zobacz szczegóły
r e k l a m a

ZAMÓW EZEMPLARZ PAPIEROWY!

baza zobacz szczegóły
TEMATYKA OGÓLNOTECHNICZNA ›
PRZEGLĄD TECHNICZNY. GAZETA INŻYNIERSKA › 2011-4
 

2011-4

 
  DOSTĘP CZASOWY do archiwalnych (lata 2004-2011) e-zeszytów czasopisma

UWAGA! - Oferujemy również w atrakcyjnej cenie dostęp czasowy do archiwalnych e-zeszytów czasopism z wybranej branży

 

Prenumerata

Zamów papierową prenumeratę w wersji PLUS czasopisma PRZEGLĄD TECHNICZNY. GAZETA INŻYNIERSKA i zyskaj dostęp do pozostałych elektronicznych publikacji tego czasopisma z lat 2004-2011 (od 1 marca również rok 2012).
Nie zwlekaj - skorzystaj z tysięcy publikacji o najwyższym poziomie merytorycznym.
prenumerata papierowa roczna PLUS (z dostępem do archiwum e-publikacji) - tylko 314,55 zł
prenumerata papierowa roczna PLUS z 10% rabatem (umowa ciągła) - tylko 283,10 zł *)
prenumerata papierowa roczna - 270,27 zł
prenumerata papierowa półroczna - 135,14 zł
prenumerata papierowa kwartalna - 69,30 zł
okres prenumeraty:   
*) Warunkiem uzyskania rabatu jest zawarcie umowy Prenumeraty Ciągłej (wzór formularza umowy do pobrania).
Po jego wydrukowaniu, wypełnieniu i podpisaniu prosimy o przesłanie umowy (w dwóch egzemplarzach) do Zakładu Kolportażu Wydawnictwa SIGMA-NOT.
Zaprenumeruj także inne czasopisma Wydawnictwa "Sigma-NOT" - przejdź na stronę fomularza zbiorczego »

 

Architekt ura w Rozdarciu
 
Zygmunt Jazukiewicz  
Nic z tego nie rozumiem - może powiedzieć mieszkaniec współczesnego miasta. Nie wiadomo, jaka idea przyświecała twórcom nowych budowli i przestrzeni, w której żyjemy, a czasem nawet - jaka jest ich funkcja.To skutek wewnętrznych konfliktów, rozdzierających architekturę, a te z kolei są skutkiem chaosu społecznego. Jego efektem jest chaotyczność, a czasem brak decyzji władz co do planu zagospodarowania przestrzeni. "URBANISTA" vs ARCHITEKT Trudno znaleźć wywiad lub publikację teoretyczną architekta, w której główny wątek nie dotyczyłby urbanistyki. To najwyraźniej boli architektów, tu jest ważny konflikt. Każdy zdaje sobie sprawę, że jego wizja powinna mieścić się w ogólnych założeniach planistycznych. Ale co zrobić, gdy te założenia są niejasne lub ich nie ma? W tej sytuacji uczciwy architekt powinien rozłożyć ręce i powiedzieć: beze mnie. Ale miasto musi się rozwijać. Prof. Stefan Kuryłowicz, wybitny architekt, zwraca uwagę (w niedawnym wywiadzie dla Rzeczpospolitej), jak fatalny wpływ na architekturę ma kadencyjność władz samorządowych, które wykazują nieumiejętność uznawania racji innych niż własne i racji wyższych niż akurat istotne dla jakichś grup interesów. Nie jest przypadkiem, że miasta nieźle zagospodarowane to Wrocław, Gdańsk i Gdynia - z dala od centrali, zarządzane w miarę apolitycznie. Symptomatyczna natomiast jest wieloletnia niezdolność do decyzji w sprawie zagospodarowania placu Defilad w Warszawie, ponieważ nikt nie ma odwagi podjąć decyzji, która może być ważnym czynnikiem wyborczym w skali krajowej. Lepiej schować głowę w piasek. Gdyby fachowi urbaniści decydowali w urzędach, projekt dawno by ukończono. Ale urbanistyką zajmują się politycy, dla których to terra incognita, wolą więc o niej zapomnieć [...]
 
Atom stwarza szanse
 
Marek Bielski  
Polska w UE znajduje się na 24. miejscu pod względem zużycia energii elektrycznej (na jednego mieszkańca w skali roku). Dane podawane przez resort gospodarki są jednoznaczne. W Polsce jest to ok.4 tys. kWh, podczas gdy średnia dla krajów UE wynosi ok.7,5 tys. kWh. Przez zaledwie 20 lat produkcja energii w Polsce powinna więc wzrosnąć o ok.54%. Aby tak się stało, tzw. moc zainstalowana musi wzrosnąć w tym czasie o ok.50%. Tymczasem w ostatnich dwudziestu latach nie powstała w kraju żadna nowa duża elektrownia. ATOM W KAŻDYM DOMU? Należy bezwarunkowo dokonać zmiany struktury wytwarzania energii. Dlatego konieczny staje się rozwój energetyki jądrowej. Mówiono o tym na styczniowej konferencji naukowo-technicznej w Mądralinie k. Warszawy pt. "Polska nauka i[...]
 
CO PISZĄ INNI
 
zagadkę polskiego górnictwa opisuje Gazeta Wyborcza. W kopalni "Halemba-Wirek" w Rudzie Śląskiej zgubiła się góra węgla - ponad 50 tys. t. Sprawa wydaje się co najmniej dziwna, bo żeby wywieźć takie zwały węgla, potrzeba dwóch tysięcy wagonów towarowych. Właściciel zakładu Kompania Węglowa uważa więc, że zawyżono statystyki i wydobyto "węgiel-widmo", którego nie ma. Oto wiedza o polskiej gospodarce: najpierw mieliśmy gospodarkę surowcową, potem próbowaliśmy kreatywnej ekonomii, teraz mamy ekonomię na czarno. inte[...]
 
Dobre perspektywy
 
Sytuacja w przemyśle chemicznym w Polsce uległa zmianie. Po bardzo ciężkim roku 2009 miniony rok we wszystkich zakładach chemicznych był znacznie lepszy - prawie wszystkie mają zyski, nawet "Police" - mówi Jerzy MAJCHRZAK, dyrektor Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.Również perspektywy na ten rok zapowiadają się dobrze. Interesująca, szczególnie z punktu widzenia ciężkiej chemii, jest sytuacja w rolnictwie. Z powodu nieurodzaju w Rosji i na Ukrainie, a także na całym świecie bardzo wzrosły ceny zboża, co oznacza, że polscy rolnicy będą zainteresowani zwiększeniem plonów, co z kolei znacznie zwiększy zapotrzebowanie na nawozy. Również nieoczekiwanie okazało się, że w Europie nie ma cukru, tak więc prawdopodobnie wzrośnie uprawa buraków cukrowych i tym samym popyt na nawozy. Dlatego dla ciężkiej chemii, do której zaliczamy zakłady azotowe i chemiczne w Tarnowie-Mościcach, Puławach, Kędzierzynie, "Anwil" we Włocławku, "Organikę" Sarzynę i "Synthos" w Oświęcimiu, ten rok zapowiada się optymistycznie. Pewnym problemem jest sytuac[...]
 
Domki z mchu i paproci
 
Irena Fober  
Mieszkanie razem z kornikiem, jakaś dorodna larwa za sąsiadkę? Eko-architekci całkiem na serio chcą zapewnić nam takie towarzystwo.Na razie roślinnością porosły mury posadowionej na Powiślu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego (fot.1). Jest to jeden z najbardziej udanych projektów, jakie zrealizowano w Warszawie na przełomie wieków. Architektura budynku nie napina się i nie panoszy, nie ma pretensji i nie zaśmieca tkanki miasta, ale dosłownie wrasta w nią ścianami zieleni. Ponad hektar otwartego ogrodu na dachu jest znakomitym przykładem połączenia wysokiej technologii z tzw. architekturą ekologiczną, która bez kompleksów wkracza do najmodniejszych miast świata. PARYSKI SZYK Patrick Blanc, absolwent paryskiego uniwersytetu im. Marii i Piotra Curie, to dzisiaj jedno z najgorętszych nazwisk zielonej mody. Jego wizytówką są żywe ściany (le mur vegetal), czyli wertykalne ogrody bez ziemi, które stworzył z podpatrywania egzotycznej przyrody w Malezji i Tajlandii. La[...]
 
Inżynierski gadżet na Euro
 
Jerzy Bojanowicz  
Czy uda się powtórzyć sukces magicznej kostki, którą w 1974 r. wynalazł Ernő Rubik? Czy zastąpi ją piłka, która może być oficjalnym gadżetem Euro 2012, o co zabiega Stowarzyszenie ProCAx? - ProCAx powstał w 2000 r. i za cel postawił sobie upowszechnianie komputerowych systemów inżynierskich, które dzisiaj popularnie nazywa się CAx. Są to narzędzia, bez których dziś trudno z kimkolwiek konkurować - mówi dr inż. Jan Bis, prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Upowszechniania Komputerowych Systemów Inżynierskich ProCAx, nauczyciel akademicki, animator technik CAx, któremu się marzy, by Stowarzyszenie stało się dużą organizacją pozarządową "zawiadującą" technikami CAx w Polsce. Na razie, ponieważ zrzesza 90 osób, jest członkiem nadz[...]
 
JODŁOWE NADLEŚNICTWO
 
Henryk Piekut  
"Czapki z głów, gdy wejdziecie do tego lasu" - powiedział swoim podwładnym udającym się zwiedzać lasy jodłowe w okolicy Nawojowej pewien dyrektor obszarów leśnych z regionu Stuttgartu. Posłuszni niemieccy leśnicy chodzili więc wśród jodeł z gołymi głowami, mimo rzęsistego deszczu - wspomina nadleśniczy mgr inż. Zbigniew Gryzło z Nadleśnictwa Nawojowa.Kilkanaście lat temu, gdy w Budapeszcie obradowała jedna z agend ONZowskich zajmujących się leśnictwem, jej przewodniczący - Meksykanin - specjalnie przybył do Nawojowej, żeby zobaczyć unikatowy las jodłowy, w którym jest prowadzona normalna gospodarka leśna. Nie wierzył, że tak jest, bowiem w wielu krajach świata jodły nie wytrzymały warunków środowiskowych i pozostały praktycznie w rezerwatach. Urzekł go widok pięknych lasów zdominowanych przez jodłę, ale z zainteresowaniem słuchał, jak na terenie tego nadleśnictwa jest prowadzona gospodarka leśna. W miejscach prowadzenia gospodarki przerębowej rosną drzewa w sześciu przedziałach wiekowych - od młodych sadzonek po 120- i 140-letnie. Podziwiał zwłaszcza zdrowe jodły o pierśnicach (średnica na wysokości piersi) dochodzących do jednego metra. JODŁA W SYSTEMIE PRZERĘBOWYM Formalnie 55% pod względe[...]
 
Korozja ciągle górą
 
Z prezesem Polskiego Stowarzyszenia Korozyjnego, dr inż. Agnieszką KRÓLIKOWSKĄ, rozmawia Zygmunt Jazukiewicz.Jak Pani ocenia obecny poziom zabezpieczeń antykorozyjnych dużych konstrukcji typu mosty, wiadukty, stadiony itp. powstających w Polsce? ■ Poziom zabezpieczeń antykorozyjnych na wielu dużych mostach i wiaduktach jest dobry, szczególnie jeżeli należą one do GDDKiA lub dużych miast, w których właściciele bądź poprzez nabytą wiedzę, bądź poprzednie złe doświadczenia, traktują te problemy z należytą troską. Niepokoję się o obiekty na nowych autostradach i drogach szybkiego ruchu, za które teoretycznie odpowiada np. .GDDKiA, ale praktycznie koncern, który wygrał przetarg. Bardzo często są drastycznie zaniżane grubości systemów antykorozyjnych, brakuje specjalistycznego nadzoru. Boję się, że za parę lat zaczną się problemy. Stadiony stanowią osobny problem. Zabezpieczenia antykorozyjne tego typu konstrukcji nie są objęte w Polsce żadnymi uregulowaniami. Ze wszystkich dużych stadionów dostawałam rozpaczliwe wiadomości i zdjęcia o stanie zabezpieczeń antykorozyjnych, ale ściśle poufne, bo zarówno producenci materiałów, jak i wykonawcy boją się, że stracą kontrakty, jeśli będą stawiać wymagania dobrej jakości kosztem wyższej ceny. ■ Czy wykonawcy zabezpieczeń antykorozyjnych są w stanie przedstawić wiarygodne świadectwa jakości i trwałości powłok? ■ Wiarygodne świadectwa jakości i trwałości powłok powinni przedstawiać nie wykonawcy, a producenci materiałów. Oczywiście jakość apli[...]
 
Kosmiczny samolot
 
Maciej Kamyk  
W Kalifornii, w bazie Vandenberg 3 grudnia ub.r., pod osłoną ciemności wylądował wojskowy, bezzałogowy, kosmiczny samolot X-37B. Wylądował z prędkością 482 km/godz. na zbudowanym dla promów kosmicznych NASA, długim na 5 km, pasie startowym. Ponieważ cywilne wahadłowce nigdy tam nie lądowały, zatem X-37B był tam pierwszym, wracającym z orbity statkiem kosmicznym.Był to też pierwszy, całkowicie automatyczny, powrót z orbity w historii amerykańskiego programu kosmicznego. Uprzednio dokonał tego tylko rosyjski prom kosmiczny Buran, w 1988 r. Amerykańskie Siły Powietrzne przez wiele lat pracowały nad koncepcją bezzałogowego, kosmicznego samolotu, który mógłby być używany do prowadzenia rozpoznania, wymiany satelitów, ale także bombardowania celów, i samodzielnego powrotu do bazy. Realizację tej wizji zapoczątkował 22 kwietnia 2010 r. start X-37B. WIĘCEJ NIŻ WAHADŁOWIEC Kiedy tamtej kwietniowej nocy na przylądku Canaveral na Florydzie zostały uruchomione silniki rakiety startowej Atlas V, jej start wyglądał jak wiele innych. Po około 4 minutach od startu silniki wyłączyły się i pierwszy stopień rakiety odpadł, uwalniając drugi człon, który wyniósł ostatnią jej część na niską orbitę Ziemi. Kilka sekund po tym, gdy uruchomił się silnik drugiego stopnia, część osłony, która skrywała ładunek na szczycie rakiety, oddzieliła się ujawniając tajną zawartość: długi na ok. 9 m i prawie 5-tonowy skrzydlaty, w kształcie delty, statek kosmiczny o nazwie X-37B Orbital Test Vehicle. Wyglądał jak miniaturowa wersja wahadłowca klasy Discovery, lecz ten pojazd kosmiczny był bezzałogowy, a właścicielem nie była NASA, lecz US Air Force (USAF). Kończąc swą dziewiczą podróż, która trwała 225 dni, X-37B lotem ślizgowym wrócił samodzielnie[...]
 
Kwestionariusz wynalazczyni, czyli rewolucja w budowie kości.Grażyna GINALSKA.
 
Dawno temu, w szkole liczyły się dla niej tylko dwa przedmioty: biologia i chemia. Ojciec był leśniczym, a leśniczówka stała na skraju lasu. Wędrówki z tatą, prace doświadczalne na kółkach przedmiotowych w zwierzynieckiej szkole na Roztoczu, przyrodnicze eksperymenty w domu. Gdy się ma takie fascynacje, ze studiami biologicznymi mogła konkurować tylko medycyna. Zawahała się, bo wystraszył ją egzamin z fizyki. Skończyła biologię i biochemię na Uniwersytecie Marii Skłodowskiej- Curie w Lublinie i tam zrobiła doktorat i habilitację. Dzisiaj spełniają się jej młodzieńcze marzenia, bo medycyna znów stoi w centrum jej zainteresowań - zajmuje się modyfikacjami wszczepiennych materiałów medycznych. Wynalazek życia to rewolucyjny kompozyt zastępujący kość. Na konferencjach przysłuchiwała się problemom ortopedów i stomatologów, którym brakowało dobrych materiałów do wypełniania ubytków kości. Granulat hydroksyapatyto[...]
 
Lokomotywa dróżna
 
Wertowanie pożółkłych roczników Przeglądu Technicznego może mieć działanie terapeutyczne. Tych z Państwa, którzy utyskują na publiczny transport miejski, pocieszę. Mogło być gorzej. Znacznie gorzej. W Przeglądzie Technicznym z 1866 r. znaleźć można relację z próby wykorzystania tzw. lokomotywy drogowej do przewozu pasażerów. Próba miała miejsce w Paryżu w 1864 r.: Od kilku lat w różnych krajach robiono próby co do zastosowania lokomotyw do jazdy po drogach bitych; są jednak przeszkody i trudności, które dotych[...]
 
Medale za bezpieczeństwo
 
W 2010 r. Wojskowa Akademia Techniczna znów objęła pozycję lidera wszelkich wystaw i prezentacji, w jakich brali udział polscy wynalazcy (łącznie 33 medale i 3 wyróżnienia). Z "Innova 2010" w Brukseli WAT wrócił z 8 medalami, w tym 3 złotymi.Każdy wydział uczelni notuje tu jakieś osiągnięcia, ale szczególną pozycję, jak zwykle, zajmuje Instytut Optoelektroniki. Warto zauważyć, że WAT świadomie eksploatuje niezwykle nośną obecnie dziedzinę, jaką są wszelkie innowacje dotyczące ochron i zabezpieczeń mechanicznych oraz elektronicznych (a więc nie tylko militarnych i nie związanych z bronią zaczepną). TARCZA Uczelnia jest koordynatorem chyba najpotężniejszej obecnie Platformy Technologicznej - PT Systemów Bezpieczeństwa, skupiającej 70 podmiotów[...]
 
Monitoring sali operacyjnej
 
Paweł Skiba  
W "PT" 2-3/11 opisaliśmy system umożliwiający zastąpienie elementów łącznikowych występujących w sali operacyjnej łącznikami bezkontaktowymi, reagującymi na dotyk. Przypomnijmy: dotknięcie wybranego miejsca na tafli szklanej powoduje załączenie lub wyłączenie oświetlenia, otwarcie bądź zamknięcie drzwi. Czy z punktu widzenia użytkownika system jest kompletny? Istnieje rozwiązanie, które integruje wszystkie instalacje techniczne występujące w obrębie sali operacyjnej w jeden kompletny system. Instalacje elektryczne w sali operacyjnej to nie tylko systemy sterowania oświetleniem i drzwiami, ale również instalacji gazów medycznych, sieci zasilania elektrycznego w systemie IT, system wentylacji i klimatyzacji, interkomu, nagłośnienia, systemy sterowania charakterystyką barwową oświetlenia i wiele innych. Każdy z nich ma w rozwiązaniu standardowym własną kasetę sterowniczą umi[...]
 
Parlament 500 milionów
 
Jeśli lubicie banany, na pewno ucieszy was wiadomość, że po 15 latach wojna bananowa zbliża się do końca.PROSTY LUB KRZYWY, ALE BANAN.O miłości Europejczyków do bananów świadczy fakt, że UE jest największym na świecie importerem tych żółtych owoców. O nasze apetyty walczą eksporterzy z Afryki, Karaibów i Ameryki Południowej. Uzgodniono, że stopniowo do 2017 r. UE będzie obniżać cła na banany z Brazylii, Kolumbii, Kostaryki, Ekwadoru, Hondurasu, Meksyku, Nikaragui, Panamy, Peru i Wenezueli. W zamian kraje te zobowiązały się wycofać swoje skargi przeciwko Unii, jakie złożyły w WTO za łamanie zasad handlu międzynarodowego. "Wojna bananowa" zaczęła się w 1993 r., kiedy UE określiła zasady, które miały wspierać małorolnych z rozwijających się krajów Afryki, Karaibów i regionu Pacyfiku. Dzięki temu mogli oni eksportowa[...]
 
POLSKA I ŚWIAT - Wydarzenia
 
Współdziałanie w sprawie atomu.Firma GE Hitachi Nuclear Energy (GEH) podpisała 26 stycznia w Gdańsku umowy o współpracy ze Stocznią Gdańsk oraz RAFAKO S.A. w sprawie projektowania i budowy komponentów nuklearnych dla GEH oraz pomocy w kształceniu kadr dla energetyki jądrowej. Podpisano także porozumienie w sprawie kształcenia polskich studentów w obszarze energetyki jądrowej i organizacji praktyk studenckich w Stanach Zjednoczonych. Pierwsze praktyki odbędą się już w tym roku.. W uroczystości podpisania umów o współpracy wzięli udział przedstawiciele kierownictwa GEH, zarządu RAFAKO, Stoczni Gdańsk oraz reprezentanci władz Politechniki Gdańskiej, Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, Uniwersytetu Szczecińskiego i Politechniki Koszalińskiej oraz władze regionalne i przedstawicie[...]
 
PORADNIK Wino dla inżyniera (66)
 
winny maniak  
Tokaj."Nie masz wina nad węgrzyna" - to sarmackie zawołanie wskazuje, że już przed laty na Węgrzech wytwarzano wina wysokiej jakości. Królem wśród nich był tokaj, znany już od XIII w. Tokaj powstaje w pobliżu miasta o tej samej nazwie, a do jego produkcji wykorzystuje się 4 uprawiane tam tradycyjnie szczepy winorośli: Furmint, Harslevelű, Muskateller i Zeta. Można z nich wytwarzać wina zarówno wytrawne, jak i deserowe; warto jednak pamiętać, że światowa ekspansja tego wina zaczęła się od słodkiego i zarazem najszlachetniejszego do dziś tokaju Aszu. W XVI w. Wę[...]
 
Rad nierad
 
Irena Fober  
Kiedy Eben M. Byers, senator, multimilioner i mistrz USA w grze w golfa, do niedawna przystojny mężczyzna, kobieciarz i okaz zdrowia, zmarł w 1932 r. na raka szczęki, okazało się, że jego wynędzniałe ciało (przed śmiercią ważył niewiele ponad 40 kg) zgromadziło 370 mln bekereli radu-226.Początek XX w. naznaczyło radowe szaleństwo. W 1902 r. Piotr Curie i współpracujący z nim lekarze, Bonchard i Balthazard ogłosili, że jest skuteczny środek na raka: promienie radu. Mało tego, skoro rad leczy nowotwory, może być cudownym lekiem na wszystkie pomniejsze choroby. W nowe stulecie ludzkość weszła więc z panaceum na podagrę, reumatyzm, słabe nerwy, cerę bez blasku, impotencję, bezpłodność i nieświeży oddech. Kogo było stać, jeździł się leczyć do wód. Uzdrowiska bogate w radoczynne wody przeżywały renesans, bo tam ożywiały się jądra komórek i zasilała protoplazma. Kogo nie było stać na wyjazd, kurował się w domu - obfitość specyfików z zawartością pr[...]
 
Ślady
 
Świat zmienia się coraz szybciej i jest w tym wielki udział człowieka. Jest to zrozumiałe, bo człowiek nie tylko tym się różni od zwierząt, że ma rozum i wolną wolę, ale także - o czym się rzadziej pamięta - ambicję. Ona nas pcha do czynu, żeby - jak pięknie to ujął Wojciech Młynarski: "sadłem się nie dławić, lecz choć trochę świat poprawić". Z tego jednak często się biorą kłopoty, bo o ile ambicje mają wszyscy, to predyspozycje tylko niektórzy. W dawnych czasach, gdy ludzie byli bardziej w swoich poglądach otwarci, gdy obłudy nie mieszano z dobrym wychowaniem, często się zdarzał[...]
 
Wirtualne cięcie
 
Irena Fober  
Do Polski trafiło najnowocześniejsze na świecie urządzenie wykonujące operacje guzów mózgu z wykorzystaniem technologii Gamma Knife.Technologia jest bezinwazyjna, bezstresowa i przyjazna dla chorego, który nie musi wcześniej przygotowywać się do zabiegu, nie musi się golić ani przycinać włosów. Podczas operacji nie otwiera się czaszki, nie robi żadnych nacięć w kościach,neurochirurg nawet nie dotyka skalpelem mózgu. Na guzie precyzyjnie ogniskują się kierowane z różnych stron 192 wiązki promieniowania kobaltu 60. Istota technologii Gamma Knife polega na tym, że pojed[...]
 
Wsiąść do pociągu...
 
Jerzy Bojanowicz  
Wjeżdża pociąg i... "gdzie jest pierwsza klasa i dlaczego zamiast sześciu wagonów są tylko cztery?" - zastanawiał się konduktor z polskiej drużyny, która 22 stycznia wsiadła do pociągu EuroCity relacji Berlin-Warszawa. W dodatku opóźnionego 2 godz., bo na stacji Berlin Lichtenberg musiano odczepić uszkodzone pierwszy i ostatni wagon pociągu, który w tym celu był kilkakrotnie przetaczany. Konduktor powiedział, że to efekt braku umowy między PKP Intercity i Deutsche Bahn, dotyczącej naprawy usz[...]
 
ZŁOTY INŻYNIER 2011 - kandydaci
 
Paweł Kondratiuk.Inżynier mechanik z Bielska Podlaskiego, absolwent Politechniki Warszawskiej, specjalista obróbki skrawaniem z zastosowaniem maszyn sterowanych numerycznie (CNC), a obecnie technolog i koordynator procesu wdrożeń produkcyjnych w Centrum Innowacyjno- Wdrożeniowym ASmet. Z firmą ASmet związał się podczas studiów na Wydziale Inżynierii Produkcji, gdy jako student ostatniego roku rozpoczął praktykę dyplomową w dziale technicznym. Dynamiczny rozwój produkcji elementów złącznych specjalnych stwarzał młodemu inżynierowi duże możliwości rozwoju. Mógł on w realizacji swoich codziennych[...]