Aktualności | 2020-03-28
Weekend zmiany czasu

Weekend zmiany czasu

Dlaczego właściwie zaczęliśmy zmieniać czas? Stoi za tym następujący pomysł: w trakcie letnich (a więc jaśniejszych) miesięcy przesuwamy zegarki do przodu – aby wykorzystać to, że dłużej jest jasno. Dlatego też w miesiącach „ciemniejszych” przestawiamy godzinę w drugą stronę. Robimy tak, aby zniwelować zmianę wiosenną i żeby przesunąć godziny wieczorne na wcześniejsze względem ruchu słońca po nieboskłonie.

Tym razem, w nocy z soboty na niedzielę, przestawimy zegarki z godziny 2:00 na godzinę 3:00.

Pierwszy koncepcję zmiany czasu na letni i zimowy opracował na początku XX w. nowozelandzki astronom, George Wernon Hudson.
Hudson był człowiekiem aktywnym i przeszkadzało mu, że jego ulubione pole golfowe jest zamknięte, gdy on kończy pracę. Zaproponował więc zmianę czasu na letni (poprzez dwugodzinne przesunięcie) i złożył propozycję na ręce jednego z członków parlamentu. Wtedy jednak (a był to rok 1908) nie przegłosowano tej propozycji.

Pierwszym krajem, który rzeczywiście wprowadził pomysł Hudsona w życie, były Austro-Węgry. W czasie I wojny światowej (w 1916 r.) ten kraj próbował zaoszczędzić w ten sposób na konsumpcji węgla. Wkrótce dołączyły inne kraje, m.in. Wielka Brytania. W 1917 r. dołączyła Rosja, a w 1918 r. Stany Zjednoczone.
Praktycznie od początku stosowania sezonowa zmiana czasu powoduje ogrom kontrowersji. Przeciwnicy negują wpływ zmiany czasu na gospodarkę i oszczędność energii, podczas gdy zwolennicy prezentują dane statystyczne mające je potwierdzić. W przypadku niektórych krajów temat powraca przy okazji każdych kolejnych wyborów.

Zwolennicy powołują się następujące argumenty:
oszczędność energii
możliwość bycia aktywnym na zewnątrz mimo późnej pory, co sprzyja zdrowiu
zmniejsza liczbę wypadków drogowych, jako że kierowcy rzadziej jadą po ciemku

Natomiast przeciwnicy pozostają sceptyczni i twierdzą, że: oszczędność energii jest iluzoryczna – latem wstajemy wcześniej i zapalamy lampkę
ewentualne zyski z oszczędności energii są niwelowane przez wysiłek koordynacji zmiany czasu, przestawiania urządzeń, rozkładów jazdy, etc.
w czasie zimowym różnica jednej godziny nie wystarcza, by zniwelować efekt braku słońca zarówno rano jak i po południu.

Zmiana czasu – co mówią badania?
Spojrzenie na twarde naukowe dane, analizowane statystycznie, może pomóc nam w zadecydowania, kto ma w tym sporze racje.
Pierwsze badanie skuteczności czasu letniego przeprowadzone przez Narodowe Biuro Standaryzacji (USA) w 1976 r. nie znalazło oczekiwanej oszczędności (a spodziewano się ok. 1 proc.). W 2000 r., gdy część Australii przyjęła zmianę czasu, nie zarejestrowano tam oczekiwanego zmniejszenia zużycia energii, natomiast poranne zużycie wzrosło. W 2006 i 2007 r. wprowadzono czas zmienny w zachodniej części Australii – również nie zaobserwowano oczekiwanych oszczędności, wzrosło natomiast zużycie prądu w gorące dni.

Podobnych badań przeprowadzono wiele, a fakt, iż poszczególne stany w Stanach Zjednoczonych przyjmowały i rezygnowały ze zmiennego czasu w różnych latach, pomógł zebrać wiele przykładów. Praktycznie żaden z nich nie dowodzi ze 100 proc. pewnością, że zaobserwowano konkretną oszczędność.

Efekty w niektórych innych dziedzinach niż zużycie energii natomiast były pozytywne: Wzrost sprzedaży odnotowują np. sklepy detaliczne, którym dłuższy jasny dzień generuje dodatkowych potencjalnych klientów.
Zwiększa się bezpieczeństwo na drodze i zmniejsza liczba wypadków przy prowadzeniu pojazdów mechanicznych.

A gdyby nie było zmiany czasu?
Jak widać, wcale nie jesteśmy pewni, czy sumaryczny wpływ zmiany czasu na zimowy lub letni jest pozytywny czy negatywny. Osobiście uważam, że znaleźć można oba rodzaje wpływów i… wzajemnie się one niwelują.

W lutym 2018 r. pojawiły się informacje, że Parlament Europejski rozpoczął głosowanie nad likwidacją zmiany czasu. W rzeczywistości jednak uchwalił jedynie rezolucję, która umożliwia krajom członkowskim samodzielne rozważenie odejścia od czasu letniego i zimowego. Przegłosowano ją dużą przewagą głosów: aż 384 parlamentarzystów poparło decyzję, przy 153 przeciwnych. Do deregulacji związanej ze zmianą czasu wymagany jest jednak akt prawny poszczególnych krajach członkowskich.

Za https://www.spidersweb.pl/